Dlaczego się nie rozumiemy? Asymetrie w rozmowie

Ile razy zdarzyło się nam źle kogoś zrozumieć? A może kiedyś źle zinterpretowaliśmy czyjeś słowa i w rezultacie zaczęliśmy kłótnię, której wcale nie musiało być? Tego typu problemy zdarzają się ludziom często i wynikają z niewłaściwego odczytania intencji rozmówcy lub zwykłego braku porozumienia.

Asymetria w rozmowie na przykładzie

Natalia miała 17 lat i problem – naprawdę uciążliwy trądzik, który rzucał się w oczy za każdym razem, kiedy dziewczyna patrzyła w lustro. Wypróbowała już chyba wszystkie dostępne w aptece kremy, jednak nic nie działało. W Internecie przeczytała, że istnieją kliniki, które wykonują zabiegi usuwające trądzik z wykorzystaniem metody laserowej. Dziewczyna nie lubiła zabiegów i nie czuła się przekonana, ale chęć pozbycia się blizn była ogromna. Stwierdziła, że powie o tym swojemu chłopakowi, Piotrkowi. On wysłuchał o dylemacie swojej dziewczyny i zaproponował pomoc w wyszukaniu dokładniejszych informacji na temat kliniki i samego zabiegu. Natalia podziękowała, ale poczuła się trochę dziwnie. Czy fakt, że Piotrek od razu zadeklarował pomoc w tej kwestii nie znaczy, że również przeszkadza mu jej trądzik? Nastolatka wiedziała, że dla niej samej perspektywa pozbycia się problemu jest kusząca, jednak chyba wolałaby, żeby jej własny chłopak zareagował stwierdzeniem, że żaden zabieg nie jest potrzebny… Zrobiło jej się przykro i sama nie wiedziała, co powinna myśleć o tej rozmowie.

Prawie każdemu zdarzyła się sytuacja, kiedy w trakcie rozmowy z drugą osobą pomyślał „Dlaczego on/ona mówi coś takiego? Nigdy się nie zrozumiemy”. Skoro mówimy tym samym językiem, komunikacja powinna być prosta – myśl, którą chcesz przekazać, ubierasz w słowa i „oddajesz” swojemu rozmówcy. Łatwe, prawda? Nic bardziej mylnego. Brak porozumienia lub niewłaściwe odczytanie intencji drugiej strony mogą przybierać przeróżne formy i łączyć się z wieloma czynnikami. Przykładem asymetrii komunikacyjnej, którą dość często można spotkać w mediach i literaturze, jest porozumiewanie się kobiet i mężczyzn. Jest w tym ziarno prawdy, jednak schematy lepiej poznawać w kontekście ogólnym i łączyć je raczej z konkretnymi cechami osobowości, a nie z płcią. W końcu kto z nas nie spotkał się z koleżanką, z którą rozmawia się „jak z facetem” (stereotypowym) lub panem posługującym się „kobiecą logiką”?

Jednym z rodzajów asymetrii, z którymi możemy się spotkać, jest pewnego rodzaju konflikt pomiędzy pragnieniem zrozumienia a chęcią drugiej strony do udzielenia nam porady. Zdarza się, że czujemy się źle z jakąś sytuacją  – chociaż istnieje sposób na jej zmianę – nie do końca mamy ochotę z niego skorzystać. Od bliskiej osoby oczekujemy wtedy tego, że zrozumie dylemat i zacznie nas wspierać, niekoniecznie proponując gotowe rozwiązanie problemu – to przecież znaczyłoby dla nas, że ktoś inny również go dostrzega i rzeczywiście należy podjąć jakieś kroki, żeby się go pozbyć. Brzmi zbyt abstrakcyjnie? Doskonale obrazuje to przedstawiony wyżej przykład Natalii i Piotrka, licealnej pary. Chłopak, chcąc ją wesprzeć, proponuje, że poszuka dokładniejszych informacji na temat wspomnianego przez nią zabiegu. Wszystko brzmi w porządku, ale… no właśnie. Bardzo możliwe, że nastolatka po prostu oczekiwała wsparcia. Bardziej niż deklaracja realnej pomocy, ucieszyłyby ją słowa „przecież wcale tego nie potrzebujesz”, mimo że oboje zdają sobie sprawę z tego, że problem jest dla niej wyjątkowo nieprzyjemny. Chłopak skoncentrował się na rozwiązaniu. Uznał, że dziewczyna podjęła już decyzję, więc należy zdobyć informacje, które pomogą jej w osiągnięciu celu. Komunikat, który wysłał, żeby udowodnić swoje zaangażowanie w relację, mógł zostać odebrany jako obraza – „Naprawdę wiem, że mogłabym to zrobić, żeby poczuć się lepiej, ale skoro nie zaprzeczasz, to znaczy, że też widzisz mój trądzik i na pewno ci on przeszkadza”.

Jakie inne przykłady asymetrii możemy zaobserwować w komunikacji między ludźmi?

– „Czuję się tak samo”. Podkreślanie empatii? Niekoniecznie. Opowiadając komuś o sytuacji lub problemie, lubimy czuć się wyjątkowo, a osoby, które usilnie zapewniają, że rozumieją i podzielają nasze uczucia, w pewien sposób pozbawiają nas ich osobliwości. Możemy przez to czuć się lekceważeni.

– Dawanie rad. Prawie zawsze oparte na dobrych intencjach i rzeczywistej chęci pomocy w trudnej sytuacji. Jednak bardzo łatwo zatrzeć bezpieczną granicę i pójść w kierunku wywyższania się, co raczej nie spotka się z pozytywnym odbiorem.

– Lekceważenie. Czasem spotykamy się z sytuacją, kiedy osoba chce pocieszyć drugą stronę, a żeby to zrobić, stara się przekonać ją, że problem nie jest tak poważny, jak może się wydawać. Powoduje to nieprzyjemnie napięcie – ludzie nie lubią umniejszania swoich zmartwień, a coś, co dla nas wydaje się błahe, dla kogoś innego może być największą życiową tragedią.

– Udzielanie wielu informacji w celu zamaskowania swojej niewiedzy. Asymetria występuje wtedy, kiedy jedna osoba zwraca się do innej z prośbą o informacje czy pomoc, podczas gdy druga strona nie jest wystarczająco kompetentna. Równocześnie czuje, że powinna potrafić zrobić to, o co została poproszona. Zaczyna niejako „zarzucać” osobę potrzebującą pomocy zbędnymi wiadomościami i wskazówkami tylko pozornie związanymi z tematem. Co więcej, często pojawia się także towarzyszący mechanizm – niczym nieuzasadniona wdzięczność strony potrzebującej pomocy, która, chociaż doskonale zdaje sobie sprawę, że nie otrzymała oczekiwanego wsparcia, czuje jednak obowiązek pokazania zainteresowania.

– Nieodpowiedni język – najczęstszy z omawianych problemów komunikacyjnych. Niedostosowanie języka do odbiorcy może spowodować, że przekaz zostanie zniekształcony albo zupełnie niezrozumiały. Dobrym przykładem jest tu stosowanie języka technicznego przez specjalistów w stosunku do osób nieobeznanych z dziedziną. Różnice często występują także na płaszczyźnie międzypokoleniowej. Równie niebezpieczne jest ocenianie sposobów mówienia innych według wyłącznie swoich schematów i stylów komunikacji. Warto zaznaczyć, że spójność kodu i osoby odbiorcy jest ważna nie tylko w relacjach międzyludzkich, lecz także w kampaniach marketingowych i dziennikarstwie.

Jak widać, przykładów asymetrycznej rozmowy jest naprawdę dużo. Oznacza to, że aby uniknąć pułapek, powinniśmy dobrze się zastanowić, czy to, co chcemy powiedzieć, będzie w danej sytuacji najwłaściwsze. Jak zostało wspomniane na początku, autorzy książek na ten temat często posługują się opozycją płci. Jest ona  dość wyraźna i łatwo pokazać na niej pewne mechanizmy, jednak nie zapominajmy, że nie każdy mężczyzna to małomówny analityk skoncentrowany na rozwiązaniach, a kobiecy charakter nie zawsze zbudowany jest wokół empatii i współczucia.

Literatura:

Ty nic nie rozumiesz! Kobieta i mężczyzna w rozmowie, D. Tannen

Przeczytaj także:

Dowiedz się, jakie są różnice w porozumiewaniu się kobiet i mężczyzn.
Czarne czy białe, czyli jak skuteczniej dyskutować. 
O tym, że nie warto wyciągać telefonu, gdy z kimś rozmawiamy.
O tym jak wygląda język psychopatów.
Mediacje – sposób na porozumienie. 
Rozbiór kłótni w związku

Komuś z twoich znajomych przyda się wiedza zawarta w artykule? Powiadom ich o tym! Używając poniższych ikonek. No i nie zaszkodzi polubić 😉

Komentarze
Akceptuję regulamin komentarzy i użytkowania portalu rozumnie.pl

Skomentuj jako pierwszy.