Burza mózgów

Zbierz kilka niebanalnych osób, zadaj temat i znajdź nieszablonowe rozwiązanie dowolnego problemu. Tak w skrócie brzmi recepta na technikę, mającą doskonalić grupowe podejmowanie decyzji. Mowa oczywiście o „Burzy mózgów”, znanej ze swojej dynamiki i skuteczności. Jak się za nią zabrać?


Połowa lat trzydziestych dwudziestego wieku. Drapacz chmur w samym sercu Manhattanu. W przeszklonej sali z widokiem na Central Park trwa ożywiona dyskusja. Dysputanci już na pierwszy rzut oka wyglądający na niezłych oryginałów. Wyrzucają z siebie potoki sów, intensywnie przy tym gestykulując. To główna kwatera BBDO jednej z największych firm reklamowych świata. Jednym z dyskutujących jest Alex Faickney Osborn – facet, który wymyślił burzę mózgów  – czyli sposób kreatywnego myślenia. Sposób, który dał początek tak wielu nowym pomysłom, wynalazkom i innowacjom, z którymi każdy z nas miał do czynienia. Co więcej, nawet dziś, prawie sto lat po jej wynalezieniu, metoda jest ciągle używana przez wielu chcących wesprzeć swe kreatywne myślenie.

Burza mózgów (ang. brain storm),  jest metodą przy użyciu, której grupa ludzi wspólnie próbuje wypracować rozwiązanie problemu – dowolnego problemu. Niczym nie skrępowana wyobraźnia, wykorzystanie intuicji, wzajemna, intelektualna stymulacja grupy – to wszystko staje się katalizatorem niebanalnych, nieszablonowych i nowatorskich rozwiązań.
Niemniej, burza mózgów nie może być chaosem. Aby uzyskać efekty musimy postępować według właściwego schematu. Ważnym jest by wyznaczyć osobę, która zajmie się koordynowaniem spotkania i będzie czuwała nad przestrzeganiem reguł.

Burza mózgów przebiega w dwóch etapach

W pierwszym, kilkoro ludzi zróżnicowanych pod względem wieku, profesji, przynależności społecznej, itd. próbuje rozwiązać postawiony przed nimi problem. Ważne, by część członków grupy nie posiadała specjalistycznej wiedzy z dziedziny, z której problem chcemy rozwiązać. By były to osoby o szerokiej wiedzy ogólnej i w miarę możliwości kreatywne. Jeśli burza mózgów dotyczy spraw firmowych, dobrze jest dobrać kilka osób z poza organizacji. Grupa analizuje problem i próbuje podać jak najwięcej pomysłów zmierzających do jego rozwiązania. Każdy pomysł jest zapisywany, a często sesja jest dodatkowo rejestrowana, dając możliwość powtórnej analizy treści. Jest to etap nieskrępowanej wyobraźni, generujący możliwie jak największą liczbę pomysłów. Najważniejszą zasadą jest brak krytyki jakiegokolwiek zgłoszonego pomysłu – na tym etapie każdy pomysł jest akceptowany. Uczestnicy zgłaszają swoje idee, albo rozwijają pomysły innych. Nawet najbardziej abstrakcyjne pomysły są akceptowane w nadziei, że natchnie to któregoś z uczestników do ich rozwinięcia, a w efekcie powstanie nowe nieszablonowe rozwiązanie. Takie podejście daje szansę na niekonwencjonalne rozwiązania i na nie podążanie utartymi szlakami. To jest etap myślenia pozytywnego.

Drugi etap – myślenie krytyczne – faza oceny pomysłów. Zazwyczaj ten etap jest zarezerwowany wyłącznie dla profesjonalistów w danej dziedzinie, nie biorących udziału w pierwszym etapie. Wyłuskują oni pomysły interesujące, kierując się wiedzą ekspercką i delegują je do dalszego opracowania. W niektórych wersjach burzy mózgów, w ekipę ekspertów wcielają się uczestnicy pierwszego etapu. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy działanie jest mniej formalne, prowadzone przez grupę znajomych czy organizację społeczną. W tej wersji uczestnicy pochylają się krytycznie nad każdym pomysłem i starają się znaleźć jego słabe strony. Taką analizę kończy często głosowanie uczestników grupy, lub natychmiastowe przyjęcie któregoś z pomysłów – rozwiązań do realizacji czy dalszego rozwoju.
Przy organizowaniu burzy mózgów należy pamiętać, by odpowiednio dobierać uczestników ze względu na podległość służbową. Nieumiejętny dobór może spowodować wypaczenie idei nieskrępowanego wyrażania myśli lub wręcz podążanie za sugestiami szefa. Podobnie osoby w firmach, mające wcielać w życie owoce burzy mózgów, mogą kierować się zbyt dużą ostrożnością w obawie o ewentualne kłopoty na późniejszych etapach wdrożenia.

Burza mózgów nie jest metodą idealną i ma swych krytyków

Wiele osób uważa burzę mózgów za zwykłe lanie wody. Część managerów ocena ją jako zwykłą stratę czasu, nie sięgając po nią nigdy. Krytycy burzy mózgów argumentują, że w trakcie sesji indywidualna motywacja uczestników jest niska i dodatkowo blokowana przez lęk przed byciem ocenianym przez innych. Uczestnicy często przywiązują małą uwagę do wypowiedzi innych. Zdarza się, że niektórzy dyskutanci są postaciami zbyt dominującymi, co może przeszkadzać w swobodnych wypowiedziach innych członków grupy. Często zdarza się, że dyskusja prowadzona nieumiejętnie może stopniowo zacząć odbiegać od tematu. Również eksperci nie zawsze są w stanie wyjść poza ograniczające ich schematy myślowe wynikające z rutyny. Zdarza się, że nawet jeśli pomysły są dobre, to i tak grupa ekspercka nie jest w stanie ich docenić.
Do zalet burzy mózgów należy możliwość uzyskania różnorodności rozwiązań problemu w krótkim czasie. Zwiększa percepcję, ukazując problem szerzej niż mogliby go postrzegać specjaliści. Metoda cechuje się dużo większa efektywnością, niż w przypadku osób pracujących w pojedynkę. Sprzyjająca burzy mózgów luźna atmosfera powoduje uwolnienie umysłu – co jest gwarancją niebanalnych rozwiązań.
Mimo pewnych ograniczeń, metoda ma wielu zwolenników i ciągle przybywa nowych. Jest powszechnie stosowana i popularna dzięki swej prostocie i efektywności. W chwili, gdy czytasz ten artykuł gdzieś na świecie trwają burze mózgów – ktoś wymyśla naszą przyszłość.

Przeczytaj także:

Czy alkohol zwiększa kreatywność?
Kreatywność w kartonie
Kreatywność to przeciwieństwo nieuczciwości?
Dowiedz się, jak ćwiczenia fizyczne wpływają na kreatywność.
Poznaj jedną z technik kreatywnego rozwiązywania problemów.
Gibka kreatywność
Co wspólnego mają kreatywność i narcyzm?
Twórczy wpływ hałasu
Dlaczego lękamy się kreatywnych rozwiązań?

Komuś z twoich znajomych przyda się wiedza zawarta w artykule? Powiadom ich o tym! Używając poniższych ikonek. No i nie zaszkodzi polubić 😉

Komentarze
Akceptuję regulamin komentarzy i użytkowania portalu rozumnie.pl

Skomentuj jako pierwszy.