Chemia miłości – zakochany mózg

Miłość jak narkotyk – taki sposób przedstawiania uczucia łączącego dwoje ludzi jest dość popularny. Zwłaszcza w tak zwanej literaturze kieszonkowej, o rozmytych okładkach, na których widnieją omdlewające kobiety i umięśnieni dżentelmeni. Czy faktycznie od miłości można się uzależnić? Czy jej działanie można porównać do działania narkotyku?

Zakochanie na przykładzie

– Nie mogę przestać o niej myśleć!- żalił się Tomek. Jakub miał już dosyć wysłuchiwania jęków swojego kolegi z biura. Miał wrażenie, że Tomek wpadł w manię – chodził na siłownię 3 razy w tygodniu, jadł mniej niż zwykle, sprawiał wrażenie nakręconego i ciągle  opowiadał o swojej nowej dziewczynie – Kasi, którą określał mianem „kobiety doskonałej”.
Kiedy nie mógł być z jakiegoś powodu w jej towarzystwie, bez przerwy wysyłał esemesy i dzwonił do niej. Ton głosu, którego przy tym używał, wydawał się Jakubowi obrzydliwie słodki. Ponieważ Kasia grała w tenisa, Tomek z dnia na dzień stał się fanem tej dyscypliny sportu. Kupił rakietę i ćwiczył backhand w przerwach w pracy. Wszystko to doprowadzało Jakuba do szału.

Zerwanie jak odwyk?

Związek Tomka i Kasi nie przetrwał jednak długo.  Miesiąc po rozstaniu, kiedy minął już okres głębokiego załamania emocjonalnego Tomka, w trakcie którego przestał się golić, w pracy sprawiał wrażenie niewyspanego i nieszczęśliwego, a na obiad jadł najczęściej zupkę chińską, sytuacja w biurze zaczynała wracać do normy. Któregoś razu w trakcie przerwy na lunch, kiedy Tomek siedział przy stole z laptopem, jadł sushi i tworzył aukcję rakiety tenisowej na allegro, Jakub zagaił:
– Widzę, że doszedłeś wreszcie do siebie Tomciu.
– Daj spokój stary, coś mi kompletnie odbiło. Nie wiem, co się ze mną działo przez ostatnie parę miesięcy.
– Zachowywałeś się jak narkoman! A po tym jak cię rzuciła, to miałem wrażenie, że przechodzisz jakiś odwyk, czy coś.
– Nigdy więcej kobiet! – zaśmiał się Tomek.

Dopamina – miłosny narkotyk

Jakub miał rację – jego współlokator rzeczywiście był w pewnym sensie uzależniony. To, co dzieje się w głowie zakochanej osoby pod pewnymi względami przypomina nałóg. Winna jest dopamina – substancja występującą w mózgu, która odpowiada za odczuwanie przyjemności. Kiedy jesteśmy zakochani, czujemy się nagrodzeni za każdym razem kiedy mamy kontakt, czy nawet tylko myślimy o obiekcie naszych uczuć. Dopamina jest odpowiedzialna za uczucie ekstazy. Przypomina to odczucia osoby uzależnionej, która właśnie przyjęła dawkę narkotyku. Stan zakochania jest swojego rodzaju obsesją – wszystko staje się podporządkowane chęci doświadczenia przyjemności bycia z ukochaną osobą. Wszelkie, nawet mało znaczące zalety tej osoby rozrastają się do ogromnych rozmiarów, przysłaniając jej wady. Mamy wrażenie, że osoba, w której się zakochaliśmy jest niezwykła, jedyna w swoim rodzaju. Nawet należące do niej przedmioty i kojarzące się z nią sytuacje wydają się posiadać jakieś szczególne znaczenie.

Koktajl substancji chemicznych krążący w mózgu wpływa na nasze myślenie i zachowanie – czujemy się trochę tak, jakbyśmy byli „na haju”. Także sytuację zawodu miłosnego, czy rozstania można porównać do odstawienia narkotyku. Niektórzy czują, że zrobiliby wszystko, byle tylko odzyskać utraconą miłość. Przeżycia odrzuconej osoby, które niektórzy opisują jako niemal fizyczny ból, mogą przybierać w skrajnych przypadkach postać depresji.

Chociaż zakochiwanie się jest zjawiskiem powszechnym, nadal nie znamy wszystkich mechanizmów, które nim rządzą. Powstało na ten temat mnóstwo teorii: począwszy od prób wskazania znaczenia ewolucyjnego miłości, poprzez psychoanalityczne rozważania nad naturą popędu seksualnego, aż po dywagacje na temat określonych procesów chemicznych zachodzących w mózgu. Niezwykle trudno weryfikować je naukowo – w końcu dotyczą bardzo subiektywnych przeżyć!

Jedno jest pewne – stan zakochania jest jednym z najsilniejszych i najbardziej gwałtownych motywów, obecnym od zarania dziejów gatunku ludzkiego, we wszystkich kulturach.

Literatura:
Zakochany mózg, H. Fisher

Poczytaj także:

O tym, z czego składa się miłość w artykule „Składniki miłości”.
O tym jak zmienia się miłość tutaj.
O tym, jak ludzie dobierają się w pary przeczytasz tu.

Komuś z twoich znajomych przyda się wiedza zawarta w artykule? Powiadom ich o tym! Używając poniższych ikonek. No i nie zaszkodzi polubić 😉

Komentarze
Akceptuję regulamin komentarzy i użytkowania portalu rozumnie.pl

Skomentuj jako pierwszy.