Dlaczego pary rzadziej uprawiają seks?

Dobry seks zbliża, odżywia ciało i ducha. Dlaczego niektóre pary z niego rezygnują, choć tak bardzo pomaga w budowaniu harmonii i szczęścia?
 

 

Ona nie czuje się adorowana. On jest pewien, że zrobił wszystko, co mógł, by przekonać ją o swoim niegasnącym uczuciu. Ona nie rozumie, dlaczego on się wścieka, kiedy nie idą ze sobą do łóżka. On nie pojmuje, dlaczego ona ciągle płacze. Ostatni raz kochali się dwa miesiące temu i choć obydwoje bardzo za tym tęsknią, nie mogą dojść do porozumienia.

Spadek namiętności – spokojnie, to norma

Ludzie zmieniają się z biegiem czasu. Dorastają, dojrzewają, starzeją się. Podobnie jest ze związkami partnerskimi.  W fazie zakochania namiętność sięga zenitu i para może spędzać w łóżku całe dnie. Za to, kiedy partnerzy znajdują się na etapie związku przyjacielskiego, potrzeby seksualne maleją, ustępując miejsce przywiązaniu.

Taka kolej rzeczy jest jak najbardziej normalna. Ale czasem naturalne przemiany w związku są zakłócane przez zewnętrzne i wewnętrzne wydarzenia, które źle wpływają na życie seksualne pary.

To, co zewnętrzne

W intymny związek dwojga ludzi wchodzą czasem nieproszeni goście: teściowe, rodzice, stres, choroby, zmiany wyglądu fizycznego, czy problemy w pracy. Niektórym ludziom zawirowania życiowe nie pozwalają na radość z seksu, a nawet uniemożliwiają ją.

Kobiety bardzo często są przemęczone, ponieważ wykonują podwójną pracę: zawodową i domową. Wieczorem marzą jedynie o kilku godzinach snu. Dodatkowo, mają żal do partnera, który im nie pomaga, czują się wykorzystywane i nierozumiane. Czasem odmowa seksu jest protestem, przynoszącym odwrotny skutek. Mężczyzna, czując się urażony, jeszcze bardziej wycofuje się z życia domowego, a kobieta, przepełniona frustracją, unika seksu.

Mężczyźni także borykają się ze stresem, głównie w sferze niespełnionych oczekiwań. Męskie ego nie chce się przyznać, że przeżywa trudne sytuacje. Niektórzy panowie zużywają całą energię na tłamszenie bezsilności, smutku i złości. Zapas sił przeznaczanych na łóżkowe igraszki z partnerką, zostaje wyczerpany.

Co robić? Dać sobie czas i zadbać o zdrowie. Nikogo nie popędzać. Wspierać się i zajrzeć do duszy swojego partnera.

To, co wewnętrzne

Choć wszystkie zewnętrzne czynniki mają ogromny wpływ na aktywność seksualną pary, najwięcej do powiedzenia ma to, co jest w nas. Żyjemy w czasach, w których podkreśla się równość płci, zapominając o tym, jak pięknie różnimy się od siebie. Z nieznajomości tych różnic wynika wiele nieporozumień, które nie omijają sypialni.

Ciało

Mężczyźni rozpływają się na widok ciepłego, opływowego, kobiecego ciała. Paniom miękną kolana z powodu stabilności i siły, która wypływa z męskiej postawy. Potrzebujemy pamiętać, że nasze ciała się różnią i łakną odmiennego dotyku. Myślimy, że skoro coś nam sprawia przyjemność, to partner lub partnerka, również zemdleje z zadowolenia. Dlatego, podczas seksu, sięgamy po taki rodzaj stymulacji, którego sami pragniemy.

Intensywne dotykanie intymnych części ciała bardzo pobudza mężczyzn i sprawia, że później mają ochotę na pieszczoty całej powierzchni skóry. Odwrotnie jest z paniami – aby stymulacja strefy intymnej była przyjemna, najpierw należy dotykać mniej erotycznych partii – twarzy, dłoni, ramion, pleców, głowy i stóp. Ta prosta zmiana przyzwyczajeń dotykowych może sprawić, że seks stanie się o wiele przyjemniejszy, a co za tym idzie – częstszy.

Utrata pewności siebie

On: Nigdy nie wiem, czy się jej podoba, czy nie. Nawet, jeśli mówi, że jest jej dobrze, to mam wrażanie, że mnie oszukuje. Dlaczego? Bo nie okazuje zadowolenia ciałem.

Ona: Nigdy nie wiem, czy mu się podoba, czy nie. On nic nie mówi. Rozbiera mnie, dotyka i ani słowa. A ja się zastanawiam, czy on to robi z obowiązku, litości, czy przyjemności?

Partnerzy unikają seksu, ponieważ nie wierzą, że sprawiają przyjemność swojej drugiej połowie.  Niekiedy, w parach z dłuższym stażem, brakuje pochwał i komplementów, utwierdzających w przekonaniu, że jesteśmy dobrymi kochankami. A może jest ich dużo, tylko nie wiemy, że sobie je prawimy?

Mężczyzna, podczas aktu seksualnego, mówi dotykiem. W ten sposób manifestuje zachwyt. Większość mężczyzn jest przekonanych, że jeśli dotykają ciała partnerki, to dają jednoznaczny sygnał, że im się ono niezwykle podoba. Kobiety zaś, aby czuć się pewnie i atrakcyjnie, potrzebują zapewnienia słownego: jesteś piękna, podobasz mi się, pragnę cię.

A co sprawia, że mężczyzna zyskuje pewność siebie w łóżku? Reakcje partnerki. Dreszcze, rozluźnienie, uśmiech, rozkosz wypisana na twarzy i odgłosy związane z przyjemnością. Kobieta, używając jedynie słów do zapewnienia mężczyzny o jego wyjątkowości, przekonuje go tylko w niewielkim stopniu.

Panowie powinni pamiętać, aby nie bać się mówić podczas seksu. Na początek nie trzeba wygłaszać poematów, wystarczy kilka ciepłych słów. A panie? Niech nie obawiają się bogatej mowy ciała i okrzyków – wasi partnerzy bardzo na to czekają.

Niezaspokojone potrzeby uczuciowe

Mimo, że ludzkość zamieszkuje Ziemię od jakiegoś czasu i obydwie płcie mówią tymi samymi językami, to wciąż niewiele wiemy o swoich wzajemnych potrzebach. A w sytuacji braku zaspokojenia pragnień, bardzo łatwo o niechęć do seksu.

Ona: Czuję się taka zmęczona w pracy. Szef ciągle czegoś ode mnie chce, koleżanki mnie obgadują. I marnie zarabiam. Myślisz, ze jestem beznadziejna?

On: Och, daj spokój, oglądam mecz.

Choć ta scena jest trochę przejaskrawiona, doskonale obrazuje sytuacje wielu par. Ona pragnie rozmowy, wysłuchania i okazania zrozumienia. On nie wie, czego ona od niego oczekuje i dlaczego to takie ważne. Udaje, że temat nie ma dla niego znaczenia. Ona odchodzi ze złamanym sercem. On czuje, że coś zrobił nie tak i chce to wynagrodzić w sypialni:

On: Pokochamy się?

Ona: Daj spokój! Nie mam ochoty! Nie mam nastroju! Jak możesz?!

Teraz on odchodzi ze złamanym sercem. Bo dla niego seks, to jeden z niewielu momentów, w którym może podzielić się miłością ze swoją partnerką. Chce dać jej całą swoją czułość, a ona to odrzuca.

Obydwoje niosą w sobie przekonanie, że nie są kochani, kiedy tak naprawdę są, ale nie potrafią tego dostrzec. Potrzebujemy mieć pewność, że partner widzi nasze pragnienia. Dzięki temu wiemy, że jesteśmy ważni. Jak brzmiałaby rozmowa pary, która jest świadoma swoich wzajemnych potrzeb?

Ona: Czuję się taka zmęczona w pracy. Szef ciągle czegoś ode mnie chce, koleżanki mnie obgadują. I marnie zarabiam. Myślisz, ze jestem beznadziejna?

On: Kochanie, słyszę, że jesteś bardzo smutna. Czy możemy porozmawiać o tym później, kiedy mecz się skończy? Chciałbym poświęcić ci tyle czasu, ile potrzebujesz, przy wyłączonym telewizorze.

Kilka godzin później:

On: Pokochamy się?

Ona: Jestem smutna, nie mam ochoty. Ale jeśli jutro kupisz nasze ulubione wino, to ja chętnie włożę tę sukienkę, którą tak bardzo lubisz ze mnie zdejmować…

Odmienne perspektywy, wspólny cel

W uproszczeniu: mężczyźni potrzebują seksu, aby wyrazić miłość, kobiety potrzebują miłości, aby uprawiać seks. Naszym zadaniem jest spotkać się w pół drogi i zobaczyć, że chcemy tego samego – bliskości. Kiedy spojrzymy na świat oczami partnera i poznamy jego perspektywę, może okazać się, że zapałamy do niego jeszcze mocniejszym uczuciem. Zaczniemy częściej się kochać, ponieważ zrozumiemy i poczujemy, że dla obydwojga ma to ogromne znaczenie.

Literatura

Marsjanie i Wenusjanki w sypialni.  John Gray
Ona i On o seksie.  Lew Starowicz

 

Poczytaj także:

Seks nieseksualny, czyli dlaczego ze sobą sypiamy.
Seks jako zadośćuczynienie.
A także, co najbardziej się podoba kobietom, a co mężczyznom.
Udany seks w nieudanych związkach.
50 twarzy zdrowej psychiki! 
Strategia małp Bonobo

Komuś z twoich znajomych przyda się wiedza zawarta w artykule? Powiadom ich o tym! Używając poniższych ikonek. No i nie zaszkodzi polubić 😉

Komentarze
Akceptuję regulamin komentarzy i użytkowania portalu rozumnie.pl

Skomentuj jako pierwszy.