Dysonans poznawczy

Polityk z pierwszych stron gazet zostaje oskarżony o posiadanie narkotyków, mobbing a nawet molestowanie seksualne podwładnych. Okazuje się, że od dawna szeptano o jego gwałtownym usposobieniu i dziwnym stosunku do kobiet, z którymi pracuje. Opinia publiczna jest oburzona, choć niektórzy nie dają temu wiary. Dla wielu jednak najbardziej zaskakująca jest reakcja żony polityka, z którą jest on od wielu lat w separacji. Kobieta staje murem za mężem. Dlaczego?

Co więcej, kobieta pisze oficjalne oświadczenie do prasy, w którym broni go niczym lwica i podważa prawo dziennikarzy do oskarżania męża. Pojawiają się głosy podziwu, ale i potępienia. Jej postawa wydaje się niezrozumiała – przecież ona sama jest powszechnie szanowaną działaczką społeczną. Po krótkim prześledzeniu jej biografii i historii jej relacji z mężem staje się jasne , że mamy tu do czynienia z typowym przykładem działania, którego celem jest zlikwidowanie dysonansu poznawczego i podtrzymanie dobrej samooceny.

Gdy myśli i działania nie idą w parze

Zgodnie z teorią dysonansu poznawczego, mamy potrzebę, aby nasze myśli i przekonania szły w parze z naszymi działaniami. Innymi słowy, nasze postępowania, muszą być zgodne z naszym sumieniem i własnymi wyobrażeniami o sobie. Gdy czujemy rozbieżność między przekonaniami i czynami, potrzeba pozbycia się tego uczucia jest wyjątkowo silna.

Redukcja dysonansu – czy jest to możliwe?

Uczucie dysonansu poznawczego potrafi być bardzo nieprzyjemne. Możemy się go pozbyć na trzy sposoby. Pierwszy z nich to zmiana naszego zachowania np. zrywamy toksyczną relację, co jest jednak najtrudniejsze, bo wymaga najwięcej wysiłku. W przypadku palacza, który dowiaduje się o szkodliwości palenia, rozwiązaniem byłoby rzucenia palenia. Zaczynamy wtedy wątpić w nasze wszystkie wcześniejsze wybory. Okazuje się, że wcześniej podejmowaliśmy głupie, albo nierozsądne decyzje, a do tego przecież nikt nie lubi się przyznać. Drugi sposób to tłumaczenie rzeczywistości tak, by nie wpływało to źle na naszą wizję samych siebie. Możemy na przykład przemienić naszego oprawcę w ofiarę. Chorą, słabą, potrzebującą naszego wsparcia i zrozumienia. Możemy podważać źródło, z którego płyną niewygodne informacje (np. dziennikarze kłamią, a to, co piszą o paleniu papierosów w Internecie to totalne bzdury). Ostatecznie możemy znaleźć wytłumaczenie dla naszego postępowania, które będzie silniejsze od pojawiającej się krytyki. Możemy na przykład wytłumaczyć sobie, że działamy w imię jakiś nadrzędnych wartości (świętość małżeństwa jest dla nas ważniejsza niż problemy, czy upokorzenia, z którymi się spotykamy w jego ramach). Papierosy natomiast relaksują nas i pozwalają się wyciszyć.

Podtrzymanie samooceny i jego koszty

Znając ten mechanizm psychologiczny możemy domyślać się, dlaczego kobieta, o której mowa na początku, od wielu lat wspiera męża. Utrzymuje go, znosi zdrady i upokorzenia, przełyka gorycz wstydu. Jasne staje się dlaczego nie chce ona zakończyć ostatecznie tego związku. Okazuje się, że jest ona kobietą wychowaną w tradycyjnej rodzinie z silną pozycją mężczyzny, osobą wierzącą. Wspomina swojego tatę jako kochającego, ciepłego, acz wymagającego i surowego człowieka. Ponadto jest uczciwa, pracowita i poważana w środowisku. Jej reakcja jest próbą podtrzymania dobrej samooceny. Znalezienia zgodności pomiędzy tym, co wyniosła z domu rodzinnego, a tym czego dowiaduje się na temat swojego męża.

Dysonans podecyzyjny – mądry Polak po szkodzie?

Wierzcie lub nie, często osoby bardzo moralne, porządne nawet w większym stopniu mogą szukać usprawiedliwienia dla złych, karygodnych czynów popełnionych przez osoby im bliskie. Boją się przyznać przed sobą do porażki. Boją się zburzyć wyśniony obraz relacji, której poświęciły dużo czasu, energii i wysiłku. Mechanizm działania jest prosty: jeśli ja – racjonalna, moralna osoba, wybrałam sobie na męża tego mężczyznę, to przecież uczyniłam to świadomie i kierując się dobrymi pobudkami. Dysonans podecyzyjny sprawia, że gdy „klamka już zapadnie” podkreślamy atrakcyjność naszego wyboru i obniżamy wartość innych, niewybranych przez nas opcji. Potrafimy nawet przekonywać do swojej racji innych. Dzięki temu zachowujemy spójny i pozytywny obraz naszej własnej osoby. Potrafimy też zlikwidować nieprzyjemne napięcie wywołane dysonansem poznawczym. Możemy się spotkać z tym mechanizmem w codziennych sytuacjach. Wyobraźmy sobie, że kupiliśmy komputer – cena była bardzo atrakcyjna, sprzedawca przedstawił nam mnóstwo jego zalet. Po powrocie do domu sprawdzamy sprzęt w Internecie i przeżywamy szok. Przepłaciliśmy mnóstwo pieniędzy, a paramenty nie są wcale jakieś zachwycające. Jednak, gdy mówimy o nowym zakupie znajomym, przedstawiamy go w jak najlepszym świetle – głupio nam przyznać się do błędu, do tego, że daliśmy się naciągnąć.

Pamiętajmy o tym, gdy następnym razem będziemy próbowali usprawiedliwić poczynania nasze lub osób nam bliskich. Zatrzymajmy się na chwilę i zastanówmy czy aby na pewno nasze intencje są właściwe. Nie zapominajmy o tym, że nasze decyzje i sądy nie zawsze są racjonalne. Czasami są wręcz nielogiczne. Decyzje mogą być podejmowane pod wpływem impulsu, zachcianki, tymczasowego zauroczenia. My tymczasem nie powinniśmy tkwić przy błędnych wyborach, tylko dlatego, by w naszych własnych oczach nie wyjść na kogoś słabego czy głupiego. Pamiętajmy, że czasem warto być „głupim” po szkodzie, by móc daną sytuację skutecznie naprawić i ostatecznie się z niej wyzwolić.

 

Literatura:
40 prac badawczych, które zmieniły oblicze psychologii, R. R. Hock
Psychologia społeczna. Serce i umysł, E. Aronson, R. M. Akert, T. D. Wilson
Teoria dysonansu poznawczego, Leon Festinger
Złudzenia, które pozwalają żyć, M. Kofta

Przeczytaj także:

Stereotypy i uprzedzenia, czyli pułapki życia społecznego
Wpływ społeczny i jego techniki
Wpływ społeczny w reklamie
W koleinach myślenia – torowanie
Poczucie kontroli z kryształowej kuli 
Dowiedz się, czym jest konformizm społeczny.
Czym jest bezrefleksyjne posłuszeństwo i jak się przed nim chronić.
Samospełniająca się przepowiednia – stanę się taki, jak oczekujesz. 
Dowiedz się czym wyuczona bezradność i do czego może doprowadzić.

Komuś z twoich znajomych przyda się wiedza zawarta w artykule? Powiadom ich o tym! Używając poniższych ikonek. No i nie zaszkodzi polubić 😉

Komentarze
Akceptuję regulamin komentarzy i użytkowania portalu rozumnie.pl

Skomentuj jako pierwszy.