Efekt czystej ekspozycji

Przemek wprowadza laptopa w stan spoczynku i udaje się na piętnastominutową przerwę na lunch. W bufecie zamawia kawę i zaczyna przeglądać gazetę. Jego wzrok przykuwa artykuł o filmowym agencie specjalnym. Po chwili orientuje się, że nie jest to wywiad, a zwykła reklama wybielającej pasty do zębów. Zamyka gazetę, gdy zauważa, że do stolika zbliżają się koledzy.

 

W domu

Pomimo pracowitego tygodnia weekend dla Przemka staje się uciążliwy, gdy nasila się ból zęba. Zapracowany, kompletnie zapomniał o zarejestrowaniu się do dentysty.
– Kochanie, mogłabyś mnie zapisać na wizytę? Dłużej nie zniosę tego zęba…
– Agnieszka zna świetną dentystkę, przyjmuje z samego rana w poniedziałek, spróbuję cię umówić.

W gabinecie dentystycznym

Siedząc w poczekalni, Przemek rozgląda się dookoła. Jest mało zaskoczony, gdy rozpoznaje nazwę pasty do zębów i zauważa ogromne plakaty na ścianie obok.
– Panie Nowakowski, zapraszam do gabinetu – głos dentystki wyrywa Przemka z zamyślenia.

Przemek postanawia zadbać o uzębienie i po wizycie u dentystki udaje się do drogerii. Gdy zagubiony spogląda na ciągnący się kilka metrów regał z dziesiątkami past i nici dentystycznych, nagle zauważa zestaw z ostatnio często napotykaną przez niego nazwą.
„Nie zaszkodzi spróbować, firma wygląda na solidną”, myśli, po czym zadowolony, że ominęło go studiowanie składów past, wkłada cały zestaw do koszyka.

Co sprawiło, że Przemek sięgnął bez wahania po reklamowany produkt?
Na jego wybór miał wpływ efekt czystej ekspozycji – zjawisko oparte na twierdzeniu, że im częściej spotykamy pewne osoby czy przedmioty, tym bardziej jesteśmy skłonni je polubić. Dowiódł tego w serii eksperymentów Robert Zajonc. Jak wyglądały te eksperymenty?
Parunastu studentom zrobiono zdjęcia, a następnie pokazywano im ich dwie odbitki: zwykłe portrety oraz lustrzane odbitki. Eksperymentator pytał badanych, które ze swoich zdjęć bardziej lubią. Co ciekawe, wybierali oni odwróconą odbitkę, natomiast zapytani o to przyjaciele badanego, wybierali jego zwykłe zdjęcie. Dlaczego?
Zajonc zauważył, że badani wybierają odbitki, które są dla nich bardziej znajome – w przypadku badanych były to lustrzane odbicia – gdzie częściej widujemy własną twarz niż poprzez przeglądanie w lustrze? Odwrotnie, nasi przyjaciele wolą zwykłe zdjęcia, bo taki obraz naszej osoby najczęściej spotykają.

Jakie płyną z tego wnioski?

Poczucie znajomości i częstość kontaktów powoduje wzrost naszej sympatii. Preferujemy bodźce, które już wcześniej widzieliśmy bądź słyszeliśmy. Obszerna literatura efektu wpisuje go wręcz w fenomen, którego nie da się wytłumaczyć przy odwołaniu do pamięci. Efekt jest obecny we wszystkich kulturach i gatunkach. Zostało również potwierdzone jego podprogowe działanie – gdy pomimo braku świadomości, dociera do nas informacja. Patrząc z drugiej strony, nie zawsze lubimy rzeczy, które nas otaczają. Czy w takim razie efekt jest zbytnim uogólnieniem?
Nie do końca, ponieważ, aby na dany bodziec mógł zadziałać efekt, nie może on wywoływać intensywnych uczuć przy pierwszym kontakcie. Dodatkowo, jego dostępność można „przedawkować”. Zbyt często spotykany zaczyna nas irytować, wywołując trwałe i negatywne nastawienie.

Jak więc wykorzystać go pozytywnie?

Efekt jest niezwykle przydatny w handlu – chcesz pozyskać klienta, zapoznaj go ze swoim produktem, a nawet pożycz na chwilę! Reklamy przykuwające uwagę są strzałem w dziesiątkę, ale tylko wtedy, gdy są serwowane w rozsądnej ilości.

A jak się przed nim uchronić?

Gdy kolejny raz widzimy daną rzecz bądź osobę, warto zastanowić się, czy przypadkiem ktoś nie pomaga dziwnemu zbiegowi okoliczności. Nie mamy wpływu na wszystko, ale czyż nie przyjemniej jest, gdy decydujemy świadomie o tym, co lubimy najbardziej?

 

Literatura:
A Strong Test to Exposure Effects, Journal of Experimental Social Psychology, R. L. Moreland, R. B. Zajonc
Mere Exposure: A Gateway to Subliminal, R. B. Zajonc
Psychologia społeczna. Serce i umysł, E. Aronson, T. D. Wilson, R. M. Akert
Social Psychology Alive, S. Breckler S, J. Olson, E. Wiggins
Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka, R. Cialdini

Przeczytaj także:

Efekt potwierdzenia, czyli jak zrobić coś głupiego i przyznawać sobie rację.
Efekt aureoli, czyli lubimy, to co się nam podoba.
Efekt autorytetu, czyli dlaczego godzimy się na rzeczy, o które poprosi ktoś ważny.
Efekt Ikea – co to takiego?
Efekt posiadania, czyli cenimy to, co należy do nas.
Efekt Pollyanny, czyli podkreślanie pozytywów.
Efekt owczego pędu, czyli chcemy tego, co chcą inni.
Efekt zakotwiczenia, czyli trzymamy się tego, co usłyszymy jako ostatnie.
Efekt kontrastu, czyli fortel pośrednika.
Efekt cheerleaderki, czyli w grupie wszyscy wydają się ładniejsi.
Efekt skupienia, czyli przywiązywanie się do jednego z czynników.

Komuś z twoich znajomych przyda się wiedza zawarta w artykule? Powiadom ich o tym! Używając poniższych ikonek. No i nie zaszkodzi polubić 😉

Komentarze
Akceptuję regulamin komentarzy i użytkowania portalu rozumnie.pl

Skomentuj jako pierwszy.