Efekt Pollyanny

Książkowa Pollyanna starała się szukać pozytywów w każdej sytuacji. Była to gra, której nauczył jej ojciec. W psychologii również znane jest to zjawisko, związane z tendencją do myślenia wyłącznie o przyjemnych aspektach, z pominięciem przykrych elementów. Czy jednak zawsze przynosi ono dobre skutki?

 

 

Efekt Pollyanny na przykładzie

Zimowy wieczór. W pociągu relacji Gdynia-Zakopane siedzą naprzeciwko siebie chłopak i dziewczyna. Oboje wysportowani, modnie ubrani. Nad nimi bagaż. W przejściu, oparte o ścianę, dwie pary nart. Pociąg szarpie i narty po raz kolejny lądują na podłodze. Chłopak próbuje je jakoś ustawić, ale nie od razu mu się to udaje. Mruczy pod nosem jakieś przekleństwo i w końcu mówi do dziewczyny:
– Nudy za oknem. Daleko jeszcze?
– Co ty mówisz, zobacz, co chwilę coś innego. O, krowa! Jest ich więcej! A ta wygląda jak Milka.
– Jaka Milka?
– Z reklamy. Fioletowa krowa!
– Dziecko jesteś, krowy nie widziałaś?
– Są tacy, dla których to rzadkość. Wiele dzieci widzi krowę tylko na obrazku.
– Daj spokój. Lepiej pomyśl, co tam będziemy robić. Żeby to jeszcze Alpy były. Szkoda, że kasy nie starczyło. Szef to niezły sknerus. A niech to! Sam pewnie szusuje w Dolomitach.
– Zazdrościsz mu? Czego? Napadało sporo śniegu, będziemy mieli świetne warunki. Niedaleko pensjonatu mają wyciąg. Julka mówiła, że jest OK.
Do rozmowy nieoczekiwanie włącza się starsza pani siedząca przy oknie:
– Państwo widzieli prognozę? Za dwa dni ma być odwilż.
– No to po nartach-podsumowuje chłopak, uśmiechając się złośliwie.
– Najwyżej posiedzimy w bacówce, zamówimy oscypka, popijemy grzańca. Rozchmurz się, będzie dobrze.
– Bardzo. A do sklepu ze sto kilometrów.
– Przesadzasz. Będziemy mieli piękny spacer. Tylko my dwoje i Morskie Oko…
– I kupa turystów.
– Lubię patrzeć na ludzi. A ty nie?
– Nie. Rany, jak ten pociąg się wlecze.
– Następnym razem wybierzemy pendolino – dziewczyna jest pełna entuzjazmu – Co ty na to?
– Widziałaś ten filmik na YouTube? Rozwalił się pierwszego dnia i już go musieli naprawiać.
– No to co? Przynajmniej coś się działo i pasażerowie na długo zapamiętają tę podróż. Tak jak ja  – dodaje ciszej – ciągle tylko zrzędzisz i nie dajesz mi się cieszyć, że jedziemy razem.
– A ty nic, tylko się cieszysz. To jakaś gra?
– Tak, gra w zadowolenie. Nauczyłam się jej od mojej koleżanki Pollyanny i stosuję, żeby tu nie zwariować.

Gra w zadowolenie

Gra w zadowolenie, o której mówi dziewczyna, jest ściśle związana z efektem Pollyanny. Co to oznacza i do czego się odnosi?
Efekt Pollyanny (ang. Pollyanna principle) to sposób oceniania zjawisk czy wydarzeń, polegający na skupianiu się na pozytywach i jednocześnie umniejszaniu, czy wręcz eliminowaniu nieprzyjemnych aspektów. Bohaterka książki Eleanor Porter, zatytułowanej Pollyanna, zawsze doszukiwała się jasnych stron w otaczającej ją rzeczywistości, nawet wtedy, kiedy ich tam nie było, nazywając to „grą w zadowolenie”. Oto kilka przykładów:
Książkowa Pollyanna, jak wielu z nas, nie lubi poniedziałków. Cieszy się, więc, bo następny będzie dopiero za tydzień.
W pokoju nie ma lustra? Tym lepiej! Przynajmniej nie widzi swoich piegów i jest zadowolona.
W naszym, realnym życiu jest jak w książce.
Wyobraźmy sobie . Zaradna starsza pani z wypiekami na twarzy śledzi różne promocje. A tu pech, akurat wyprzedali mandarynki w Leclercu.
– Ale to nic – mówi sama do siebie. – W Biedronce będzie jeszcze taniej.
Inny przykład. Dziewczyna została rzucona przez chłopaka. Na dodatek ten, zanim jej o tym powiedział, już ją zdradzał – o czym dowiedziała się od koleżanki. Każda inna w takiej sytuacji zalewałaby się łzami. Jednak nie nasza bohaterka. Skoro raz się nie udało – mówi – na pewno znajdę kogoś innego, odpowiedniego.
Słowem są tacy ludzie, którzy w każdej sytuacji dostrzegają tyko pozytywy.

Optymizmu  można się nauczyć!

Efekt Pollyanny od dawna fascynuje badaczy. Zauważyli, że ludzie chętniej oceniają „na plus”. Co ciekawe, wykazano związek pomiędzy takim sposobem oceniania, a postawą życiową optymistów. Optymiści widzą teraźniejszość i przyszłość w jasnych barwach, a samych siebie jako szczęśliwszych niż osoby ze swojego otoczenia.
Czy można mieć wpływ na to, czy jest się optymistą czy pesymistą?
Okazuje się, że tak. Założyciel Międzynarodowego Towarzystwa Psychologii Pozytywnej, Seligman, twierdzi wprost: optymizmu można się nauczyć. Polega to na wypracowaniu postawy, w której znajduje się sens w niekorzystnej sytuacji i skupieniu się na pozytywach. Czyli: Różowe okulary na nos i „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło” – jak mówi przysłowie.

Czy efekt Pollyanny może kryć w sobie pułapkę?

Oczywiście. Nadmierny optymizm może wpłynąć na niewłaściwą ocenę sytuacji. Np. uczniowie często przeceniają swoje zdolności, co może stać się przyczyną późniejszych rozczarowań na sprawdzianie. Hurraoptymizm staje się też udziałem polityków, managerów oraz ludzi związanych z biznesem. Mimo wszystko warto częściej spoglądać przez różowe okulary. Dlaczego? Grającym w zadowolenie i tym którzy ich otaczają, żyje się zwyczajnie łatwiej. Pamiętajmy jednak, by nie przesadzić!

Literatura:
Efekt Pollyanny w percepcji świata społecznego-jego aspekty językowe i konsekwencje dla psychologicznego funkcjonowania jednostki, M. Lewicka, J. Czapiński 
Psychologiczne pułapki oceniania i podejmowania decyzji, T. Tyszka
Psychologia kliniczna. Kluczowe koncepcje, P. Zimbardo , R.L. Johnson, V. McCann 

Przeczytaj także:

Efekt czystej ekspozycji, czyli dlaczego wybieramy przedmiot, który widzimy najczęściej.
Efekt potwierdzenia, czyli jak zrobić coś głupiego i przyznawać sobie rację.
Efekt aureoli, czyli lubimy, to co się nam podoba.
Efekt autorytetu, czyli dlaczego godzimy się na rzeczy, o które poprosi ktoś ważny.
Efekt Ikea – co to takiego?
Efekt posiadania, czyli cenimy to, co należy do nas.
Efekt owczego pędu, czyli chcemy tego, co chcą inni.
Efekt zakotwiczenia, czyli trzymamy się tego, co usłyszymy jako ostatnie.
Efekt kontrastu, czyli fortel pośrednika.
Efekt cheerleaderki, czyli w grupie wszyscy wydają się ładniejsi.
Efekt skupienia, czyli przywiązywanie się do jednego z czynników.

Komuś z twoich znajomych przyda się wiedza zawarta w artykule? Powiadom ich o tym! Używając poniższych ikonek. No i nie zaszkodzi polubić 😉

Komentarze
Akceptuję regulamin komentarzy i użytkowania portalu rozumnie.pl

Skomentuj jako pierwszy.