Heurystyki – co to takiego?

Poranna kawa, pachnące tosty i przegląd najważniejszych portali informacyjnych. Tak zapewne wygląda poranek wielu mieszkańców naszego kraju. Mało kto zdaje sobie sprawę, że ilość informacji, jaką jesteśmy bombardowani podczas takiej chwili, jest porównywalna z ilością, z jaką nasi przodkowie spotykali się w ciągu całego swojego życia! Co dzieje się w Kenii, kto wygrał wybory w Stanach, z kim sypia popularna blondwłosa piosenkarka, czyj syn trafił za kratki przez narkotyki – te informacje docierają do nas zewsząd. Naukowcy szacują, że w ciągu jednego tylko dnia podejmujemy około dwustu decyzji dotyczących samego jedzenia! Dzień zaczynamy od wyboru, czy nasze tosty będą słodkie, czy wytrawne, a dalej jest już tylko gorzej. Obiad na mieście czy w domu? Jeśli w domu, to w którym markecie zrobić zakupy?

Otoczenie współczesnego człowieka jest bardzo bogate w informacje – to fakt. Dziennie spotykamy dziesiątki, jeśli nie setki ludzi. Jesteśmy obserwatorami i uczestnikami wielu społecznych oddziaływań i kontaktów. Prasa, telewizja, radio i Internet towarzyszą nam praktycznie wszędzie. Duże znaczenie mają w tej kwestii najnowsze technologie. Są i tacy, którzy nie rozstają się ze swoim smartfonem nawet tam, gdzie i król chadza piechotą…

Heurystyki – droga na skróty

Ilość informacji, jakie dopływają do nas w każdej sekundzie znacznie przekracza możliwości analityczne naszego mózgu. Żeby uniknąć przysłowiowego „zawieszenia systemu”, nasz sprytny umysł ułatwia sobie pracę. W jaki sposób? Za pomocą uproszczonych reguł myślenia i formułowania sądów, zwanych heurystykami. Dzięki temu nie musi analizować większości informacji, stosując prostą, oszczędną, choć czasem zawodną metodę. I choć heurystyki oszczędzają nam wiele energii, czasem mogą przyczynić się do podejmowania decyzji, którym daleko do racjonalnych.

Ewelina panicznie boi się latać samolotem. Gdy tylko pomyśli o czekającej jej podróży, nawet jeśli zmierza na upragnione wczasy, oblewa ją zimny pot. W jej głowie odtwarzają się obrazy z miejsc katastrof lotniczych. A jeśli rozbiłaby się gdzieś w górach i musiałaby zjeść swoich współtowarzyszy?! Na nic tłumaczenia jej narzeczonego, że statystycznie rzecz ujmując, znacznie mniej ludzi ginie w wypadkach lotniczych, niż samochodowych (przed podróżą samochodem kobieta, o dziwo, jest oazą spokoju). U podstaw jej zachowania leży właśnie jedna z heurystyk – heurystyka dostępności. Informacje o katastrofach lotniczych są zwykle bardziej nagłaśniane, a same zdarzenia zdecydowanie bardziej dramatyczne. Jej mózg łatwiej wydobywa z pamięci te informacje, które są bardziej wyraziste, konkretne i dominujące w naszym otoczeniu.

Powyższa sytuacja to tylko jeden z wielu przykładów tego, jak heurystyki wpływają na nasze myślenie i podejmowanie decyzji. Stosujemy je głównie wtedy, gdy mamy mało czasu, dociera do nas zbyt wiele informacji lub gdy mamy za mało wiedzy w danej dziedzinie. Często też znajdują swoje zastosowanie, jeśli rozważamy sprawy mało ważne. I choć oszczędzają nam mnóstwo energii, mogą mieć również negatywne konsekwencje. Tak jak Ewelina, możemy zupełnie ignorować rzetelne statystyczne dane. Łatwo też ulec pokusie zniekształcania sądów przez nasze przewidywania czy pragnienia. Stosowanie heurystyk, tego uproszczonego sposobu wnioskowania, może być nieświadome. Rozumowanie takie, samo w sobie, raczej pomaga nam, niż szkodzi. Czasem warto jednak zastanowić się dwa razy przed podjęciem decyzji. Możemy nie zdawać sobie sprawy z tego, że nasz mózg, idąc na skróty, pomija kilka ważnych aspektów. Być może tosty z serem i szynką, zamiast dżemu, smakowałyby nam bardziej…

Literatura:
Człowiek wśród ludzi, B. Wojciszke
Psychologia, tom II, J. Strelau

Przeczytaj także:

Czym jest heurystyka reprezentatywności? 

Komuś z twoich znajomych przyda się wiedza zawarta w artykule? Powiadom ich o tym! Używając poniższych ikonek. No i nie zaszkodzi polubić 😉

Komentarze
Akceptuję regulamin komentarzy i użytkowania portalu rozumnie.pl

Skomentuj jako pierwszy.