Kobieto, nie traktuj mnie jak nieudacznika

Kochana przedstawicielko płci żeńskiej, wspaniale, że ulepszasz świat. Dzięki twoim staraniom, moja codzienność staje się piękna. Ale, kiedy chcesz naprawiać mnie, czuję się jak zepsuty sprzęt AGD, który można co najwyżej wyrzucić na złom.

Choć o tym nie mówię, jestem bardzo wrażliwy na twoją ocenę. W sumie, twoja ocena jest dla mnie najważniejsza na świecie.

Szymon opowiada historię o koszuli: Mam kilka odjechanych koszul. We wzór zebry, w groszki, w palmy, w hot – dogi. Kupiłem je po to, aby rozweselić moją dziewczynę, Gosię. Ale ona, kiedy je ubieram, mówi: „natychmiast zdejmij to badziewie, wyglądasz jak debil! Muszę iść z tobą na zakupy i sprawić ci kilka normalnych ciuchów”. Sugeruje, że nie umiem znaleźć sobie ubrań. I, że nie wiem, że koszula w hot dogi nie nadaje się na biznesowe spotkanie. Myślę wtedy, że nie jestem w jej oczach prawdziwym facetem.

O moim poczuciu wartości

Im więcej osiągnę, tym bardziej się cenię. Lubię coś zrobić zupełnie sam, bez niczyjej pomocy skupiam się na osiąganiu celów. Buduję swoje poczucie wartości na sukcesie, dobrych wynikach w sporcie i tym, czy ty jesteś zadowolona. Największą radość na świecie sprawia mi poczucie, że mnie potrzebujesz. Kiedy mówisz: praca mnie unieszczęśliwia, myślę: natychmiast powinienem iść do twojego szefa i zrobić z nim porządek! Twój ból odbieram jako osobisty afront, niezależnie od tego, czym mam z nim coś wspólnego, czy nie. Możesz mi nie wierzyć, ale naprawdę tak jest.

Kiedy zauważasz moje dokonania i doceniasz moją pracę, żywię przekonanie, że jestem dobry. Samoocenę buduję na gruncie swojej skuteczności. Bo prawdziwi mężczyźni są efektywni, sprawni, konkretni i szybcy, prawda?

Co sprawia, że nie czuję się męsko?

Świat wymaga ode mnie, abym był silny i dominujący – ciągle się boję, że nie sprostam tym oczekiwaniom. Szczególnie przeżywam, kiedy zawodzę jako kochanek. Musisz wiedzieć, że zaspokajając ciebie, zaspakajam siebie. Gdybyś powiedziała mi, że jestem kiepski w łóżku, zapadłbym się pod ziemię. Zresztą, bardzo niewiele trzeba, aby mnie przekonać o tym, że nie radzę sobie w sypialni – wystarczy, że nie będziesz mnie chwalić i odkryję, że udajesz orgazmy. Czasem zastanawiam się też, czy mój penis posiada wystarczające wymiary. Słyszałem o wielu sposobach powiększenia go i kilka razy zastanawiałem się nad takim zabiegiem. Bardzo bym chciał, abyś czasem komplementowała tę część mojego ciała. Milcząc na jej temat dajesz mi sygnał, że coś jest z nią nieporządku. Wtedy czuję się jak nieudacznik.

Chciałbym być dobrym ojcem. Niestety, niewiele wiem na ten temat, do czego rzadko kiedy się przyznaję. Jeśli chcesz, abym zajmował się naszym dzieckiem, nie mów do mnie: Ja to zrobię lepiej, źle trzymasz, źle przewijasz, źle ubierasz, źle karmisz. Sprawisz, że się odetnę i ucieknę przed kolejną rodzicielską porażką.

Szymon opowiada historię o pracy: Straciłem pracę. Świat się zawalił. Nie mogłem zapraszać Gośki do restauracji. Nie stać mnie było na perfumy, które tak lubiła. Przez kilka miesięcy nie dokładałem się do czynszu. Gosia co chwilę przynosiła mi oferty pracy. Wynajdywała kursy doszkalające, wysłała na szkolenie z pisania CV i listów motywacyjnych. Nie wierzyła, że sam znajdę pracę. Uznała, że musi mi pomóc, bo przecież sobie nie poradzę.

Chciałbym zabezpieczyć ci stabilność ekonomiczną, żebyś niczym nie musiała się martwić. O dreszcze przyprawia mnie myśl, że w przyszłości możesz mnie utrzymywać. Obawiam się utraty pracy albo tego, że jej nie znajdę. A kiedy próbujesz mi w tym pomóc, to jest podwójna tragedia! Bo to ja powinienem tobie pomagać, jako ten silny, prawdziwy mężczyzna.

Przemoc

Utarło się, że to ja, jako mężczyzna przepełniony testosteronem, jestem agresorem stosującym przemoc. Dlatego, kiedy staje się ofiarą domowej tyranii, rzadko kiedy zgłaszam się po pomoc. Bo jest mi wstyd. I jestem bezsilny. Brak poczucia siły, czyni mnie w moich własnych oczach niepełnowartościowym człowiekiem. Żałosnym, bezwolnym pantoflarzem. Uważam, że powinienem poradzić sobie sam. Za wszelką cenę nie chcę okazać się mięczakiem. Kiedy mną manipulujesz, wyzyskujesz mnie, oczerniasz i oskarżasz o coś, czego nie zrobiłem, kiedy jesteś zaborczo zazdrosna lub ignorujesz moje istnienie – czuje się jak nieudacznik.

Konsekwencje

Co robię jako „nieudacznik”? Wycofuję się i nie pomagam w domu. Opadają mi skrzydła, wiatr przestaje wiać w żagle, ale za to sypie piaskiem w oczy. Jeśli noszę w sobie przekonanie, że jestem beznadziejny, to nie mam chęci do podejmowania działań. Zero mobilizacji i motywacji. Zalegam na kanapie przed telewizorem, przepadam z laptopem na kolanach, wymykam się na kilka piw do garażu. Jestem tym, kim nie chcesz, abym był.

Żeby rycerz wrócił

Wyjątkowo źle znoszę przyjmowanie rad. Kiedy mnie pouczasz to wydaje mi się, że nie wierzysz w moje możliwości. Wtedy ja także przestaję w nie wierzyć. Dlatego, zamiast dawać mi wskazówki, poczekaj, aż sam poproszę o pomoc. Bądź cierpliwa, pozwól mi na wykazanie się.

Chwal mnie. Mów, co we mnie podziwiasz. Nawet, jeśli to tylko wbicie gwoździa lub dokręcenie uszczelki. Dzisiejszy świat ograbił mnie z możliwości triumfowania – nie muszę dla ciebie polować, ani walczyć z wrogimi plemionami. Bardzo rzadko czuję się zwycięzcą, a to dla mnie siła napędowa. Kiedy dostrzeżesz moje małe sukcesy, będę świętował je o wiele huczniej.

Widząc, że nie daję ci nic pozytywnego, odpuszczam. Twój płacz jest moją przegraną, dlatego się oddalam. Informuj mnie o tym, co we mnie lubisz, mów, gdy jesteś zadowolona. Jak wiesz, nie jestem skory do zwierzeń, dlatego pewnie nie powiem ci wprost, że bardzo zależy mi na twoich dobrych słowach. I zataję fakt, że ich brak czyni mnie w swoich oczach kimś mało męskim. A ty zobaczysz tego skutek – moje coraz większe wycofanie z naszej relacji.

Szymon opowiada o nowej miłości: Rozstałem się z Gośką. Stwierdziliśmy, że już do siebie nie pasujemy. Teraz mam nową dziewczynę. Nie przypakowałem, nie zacząłem więcej zarabiać, nadal zakładam czasem koszulę w hot dogi… ale mam jakoś więcej siły, dużo mi się chce. Kasia pozwala mi na samodzielny wysiłek. Chwali mnie. Nie udziela rad i zauważa, że się staram. Nie sądziłem, że będę dla kogoś takim fajnym facetem.
Z poważaniem,
Mężczyzna.

Literatura:
L. Gromulska, Mężczyzna – ofiara przemocy. Obserwacje z kontaktu, Świat Problemów 9/146, 2006 r
M. Święchowicz, Polski Mężczyzna – zakompleksiony, przybity, pod wielką presją, Newsweek, 2013
J. Melibura, Być prawdziwym mężczyzną, Czytelnia Instytutu Psychologii Zdrowia
J. Gray, Mężczyźni są z Marska, a Kobiety z Wenus
N. Barnden, Sześć filarów poczucia własnej wartości

Przeczytaj także:

Jak utrzymać przy sobie partnera?
Jaki jest kierunek miłości?
Podstawy udanego małżeństwa
Style przywiązania a relacje partnerskie
Po co te czułości?
Powielanie negatywnych wzorców z domu rodzinnego 
Dlaczego pary rzadziej uprawiają seks?
Odpowiedź na odwieczne pytanie kobiet: dlaczego on nie okazuje uczuć?

Komuś z twoich znajomych przyda się wiedza zawarta w artykule? Powiadom ich o tym! Używając poniższych ikonek. No i nie zaszkodzi polubić 😉

Komentarze
Akceptuję regulamin komentarzy i użytkowania portalu rozumnie.pl

Skomentuj jako pierwszy.