Mobbing

Marek, wbiegł do biura, w szalonym pędzie zerkając raz po raz na zegarek. Gdy ujrzał przy biurku znajomą, smukłą sylwetkę, serce podeszło mu do gardła. Już na niego czekała, mimo, że spóźnił się raptem trzy minuty. Smoczyca. Alicja.

Mobbing na przykładzie

– Nie wiem jak zamierzasz skończyć ten projekt na czas, skoro przychodzisz do pracy spóźniony – rzuciła w jego stronę. Ledwo otworzył usta, by wydukać z siebie usprawiedliwienie, a został uciszony władczym gestem upierścienionej dłoni, z długimi, jaskrawoczerwonymi paznokciami.

– Do drugiej chcę to mieć na swoim biurku. Jak następnym razem będziesz nocował u swojego chłopaka to postaraj się nie spóźnić. – ostania uwaga wywołała w biurze ciche śmiechy komentarze, którym towarzyszyły złośliwe spojrzenia. No tak, w końcu i pupilek musiał kiedyś zmierzyć się z rzeczywistością. Marek usiadł przy biurku, cały czerwony. Z trudem przełknął gorycz kolejnego upokorzenia ze strony szefowej. Gdyby ktoś powiedział mu pół roku temu, że praca zdobyta w pocie czoła po darmowym stażu okaże się takim piekłem, postukałby się w głowę. A przecież zaczęło się tak pięknie! Gdyby nie ten jeden głupi mail w którym Alicja proponowała mu niezobowiązujące spotkanie przy lampce wina. U niej w domu. Odmówił, jak najdelikatniej starając się dać kobiecie do zrozumienia, że nie jest nią zainteresowany. Od tamtego czasu jego życie w wydawnictwie zmieniło się w najgorszy koszmar. Niewybredne komentarze, docinki, paskudne plotki – wszystko to stało się codziennością. Został zasypany górą nowych obowiązków, co sprawiło, że nie raz przenosił pracę do domu, byle tylko zdążyć w terminie. W szerszym rozrachunku i tak nie miało to większego znaczenia – nieważne, czy odniósł sukces czy porażkę, był wyśmiewany i upokarzany na każdym kroku. Zauważył też, że coraz gorzej zasypia mu się bez wypicia kilku piw – bez tego, napięcia i stres jakich doznawał w ciągu dnia jakoś nie chciały go opuścić. Mimo wszystko, była to praca jego marzeń, harował ciężko przez lata studiów i bezpłatnych staży czy praktyk by zdobyć to stanowisko. Czuł ogromny wstyd i poczucie winy, że daje sobą tak pomiatać, ale perspektywa utraty pracy była przerażająca. Powoli tracił do siebie resztki szacunku.

Mobbing- kolejność dziobania

Nie ma wątpliwości, że Marek padł w pracy ofiarą mobbingu. Ten popularny ostatnio zwrot został użyty pierwszy raz przez Konrada Lorenza, w odniesieniu do zachowań zwierząt. Opisywał on stado, które w celu odstraszenia agresora przeprowadzało zmasowane, powtarzające się ataki. W środowisku pracy poprzez pojęcie mobbingu rozumie się uporczywe nękanie i dręczenie pracownika. Skojarzenie z dziobiącymi się ptakami nie jest tu bezpodstawne. Marek, odmówiwszy towarzyskiej prośbie szefowej, stał się dla niej obiektem ataku. Mobbing to przede wszystkim formy nękania psychicznego. Wśród nich wyróżnić można działania utrudniające proces komunikowania się – wszystkie te sytuacje, kiedy Alicja krytykowała pracę, czy życie osobiste Marka. Gdy nie dawała mu dojść do słowa, czy wytłumaczyć się z bezpodstawnych zarzutów. Szefowa była też doskonała w jadowitych, zawoalowanych wypowiedziach, które głęboko uderzały w godność mężczyzny. Niejednokrotnie Marek czuł się stłamszony i upokorzony. Autorzy wyróżniają również działania wpływające negatywnie na relacje społeczne. To te wszystkie sytuacje, gdy Marek był ostentacyjnie lekceważony, ignorowany, a jego wypowiedzi i dobre pomysły przechodziły w zespole bez echa. Kolejny zakres to działania naruszające wizerunek ofiary: obmawianie, rozsiewanie plotek, ośmieszanie. Wiedział, że za jego plecami mówiono o nim, posługując się bardzo niewybredną ksywką. Jej autorką był oczywiście nie kto inny, jak Alicja. Wiele z zachowań, jakich doświadczał Marek, dotyczyło również jego pozycji zawodowej. Jego kompetencje były bezustannie podważane. Alicja niejednokrotnie przydzielała mu mozolne, pracochłonne zadania nie należące do zakresu jego obowiązków. Zwykle nie interesował jej nawet ich rezultat. Do ostatniej kategorii działań zaliczają się zachowania uderzające w zdrowie ofiary: przemoc fizyczna, seksualna, zlecanie prac zagrażających zdrowiu.

Masz prawo się bronić!

W historii Marka nie ma na szczęście takich epizodów, ale jak każde zjawisko, mobbing lubi eskalować. A agresor, widząc brak reakcji ofiary, może posuwać się do coraz odważniejszych kroków. Warto pamiętać o tym, że od 2004 roku w Kodeksie Pracy widnieją przepisy, stworzone w celu zwalczenia tego procederu. Od tego czasu ofiary mobberów mają prawdziwy i skuteczny oręż do walki z tym zjawiskiem. Najważniejsze, by nie stać się bierną ofiarą, a zdobyć się na postawienie osobie, która utrudnia nam pracę. Należy również pamiętać, że będąc świadkiem takiej sytuacji, nie wolno pozostać obojętnym – wszak ofiarą mobbera może stać się każdy, niezależnie od kompetencji, uwarunkowań osobowościowych czy płci. Nie sposób przewidzieć, kto będzie następny w porządku dziobania.

 

Literatura:
Mobbing z perspektywy interakcyjnej, P. Chomczyński

Przeczytaj także:

Dowiedz się, co się kryje za zawodowym sukcesem.
Dowiedz się, czy obcasy pomagają odnieść kobietom sukces.
Wielozadaniowość jest kobietą!
Czym jest wypalenie zawodowe?
Jak sobie radzić z wypaleniem zawodowym?
Jak skutecznie wynegocjować podwyżkę.
Dowiedz się, jaką ochronną moc mają przyjaciele. 
Co jest ważniejsze w pracy – potencjał czy doświadczenie?

Komuś z twoich znajomych przyda się wiedza zawarta w artykule? Powiadom ich o tym! Używając poniższych ikonek. No i nie zaszkodzi polubić 😉

Komentarze
Akceptuję regulamin komentarzy i użytkowania portalu rozumnie.pl

1 Komentarz Włączone "Mobbing"


Marek
24 stycznia 2016

Też miałem do czynienia z nękającym mnie szefem, ale odważyłem się postawić. Wiązało się to ze zmianą pracy, ale nie żałuję tej decyzji.