Mowa ciała we flircie – jak poznać, że się podobam?

Mówi się, że ponad połowa przekazu jaki odbiera nasz rozmówca, pochodzi z naszego ciała. Na drugim miejscu jest głos, a wypowiadane przez nas słowa na szarym końcu. Mowa ciała towarzyszy każdej naszej rozmowie, często jest dużo ważniejsza niż to, co i jak mówimy. Zwłaszcza, jeśli chodzi o sytuacje tak specyficzne, jak flirt czy pierwsza randka.

„Co ja tutaj robię” – myślała Agata, nerwowo poprawiając włosy. Wbrew wszystkim swoim zasadom, umówiła się na spotkanie z mężczyzną poznanym przez Internet. Namówiła ją do tego przyjaciółka. Nie mogła patrzeć jak kolejny miesiąc kobieta użalała się nad sobą, po tym, jak zostawił ją chłopak. Uległa koleżance i założyła konto na jednym z popularnych portali randkowych. Z Jankiem od razu znalazła wspólny język. Przegadali niejedną noc, rozmawiając o wszystkim i o niczym. Gdy zaproponował spotkanie, była przerażona, ale w końcu się zgodziła. Czekała na niego teraz w kawiarni. Wiedziała, jak wygląda – wymienili się zdjęciami. Gdy dostrzegła w drzwiach znajomą twarz, wszystko w niej zamarło.

Znaczenie subtelnych gestów

Kobiety są dużo bardziej spostrzegawcze, jeśli chodzi o odbieranie sygnałów z ciała. Dlatego też to na mowie ciała Agaty poświęcimy więcej miejsca w tym artykule. Mężczyznom często zdarza się mylić przyjazne, serdeczne zachowania z sygnałami zainteresowania seksualnego. Błędna interpretacja gestów kobiety doprowadziła niejednego mężczyznę do niezręcznej gafy.

Wbrew obiegowej opinii, zwykle to kobieta rozpoczyna flirt

To ona wysyła interesującemu ją mężczyźnie kilka subtelnych spojrzeń, rzuci przelotny uśmiech. Robi to na tyle delikatnie, że zwykle to on przypisuje sobie pierwszy krok. Wróćmy jednak do Agaty i Janka. Bystrej kobiecie wystarczyłby rzut oka, aby rozpoznać wysyłane przez Agatę sygnały. Ale po kolei. Gdy po chwili rozmowy kobieta poczuła się swobodniej, a Janek nie okazał się nudziarzem, czego bardzo się obawiała, rozpoczęła nieświadomą grę swojego ciała. Ich zachowanie porównać można do subtelnego godowego tańca, który stanowi ważną aktywność dla większości zwierząt. Delikatnie odchyla głowę i poprawia włosy, odgarnia je z twarzy. Zwykle to niemy znak, że zależy jej na tym, by wypaść atrakcyjnie w oczach mężczyzny. Na tę specjalną okazję użyła czerwonej szminki. Wydęte i pełne usta kojarzą się z młodym wyglądem, a więc z tym, na czym z punktu widzenia ewolucji, mężczyznom zależy najbardziej. Pozornie bezwiednie gładzi swoją dłonią po ramieniu, później po udzie. To bezpośrednie zaproszenie, sygnał mówiący o tym, że jeśli mężczyzna okaże się godny zainteresowania, wkrótce to jego dłonie będą mogły wędrować tam, gdzie ręce Agaty. Janek powinien też skupić większą uwagę na samych dłoniach kobiety. Wśród kokietujących kobiet często zauważyć można gest „wiotkiego nadgarstka” – symbolizuje on bezbronność i kruchość, bardzo atrakcyjną dla wielu mężczyzn. Również samo eksponowanie wewnętrznej strony nadgarstków ma podobny wydźwięk. Ukazuje delikatność kobiety i jej potrzebę opieki. Zapewnić ją może nikt inny, jak silny, odważny samiec! Takie gesty można również zauważyć u homoseksualnych mężczyzn. Części z nich również zależy, aby w relacji być tą słabszą, potrzebującą opieki stroną. Gdy Agata stoi, delikatnie przenosi ciężar ciała na jedną nogę – eksponuje w ten sposób biodra, co samo w sobie jest bardzo wymownym, zmysłowym gestem. Gdybyśmy spojrzeli na jej nogi, ujrzelibyśmy, a jakże, że są skrzyżowane w kolanach, skierowane w stronę rozmówcy. Jarek byłby ślepcem, gdyby nie zauważył chociaż połowy z wysyłanych przez Agatę sygnałów.

A co z jego mową ciała?

Raczej nie zrobiłby wrażenia na kobiecie, poprawiając włosy, wydymając usta czy głaszcząc się po nodze. Gesty przeznaczone dla mężczyzny flirtującego z  kobietą są zupełnie inne. Męskie sygnały opierają się na demonstracji władzy, siły i statusu społecznego. Ich wachlarz jest dużo uboższy niż zasób kobiecych gestów. W grze zwanej flirtem to właśnie panie ustalają zasady i kontrolują przebieg rozgrywki. Panowie raczej reagują na damskie gesty. Do częstych  sygnałów wysyłanych przez flirtujących panów, (nieco mniej subtelnych niż kobiece) należą te, związane z eksponowaniem krocza. Nie mówimy tu oczywiście o bieganiu z rozpiętym rozporkiem, a o trzymaniu rąk w kieszeni, staniu w szerokim rozkroku czy zakładaniu palców za szlufki lub pasek. Panowie zwykle też utrzymują wyprostowaną sylwetkę, wciągnięty brzuch, chcą wydawać się potężniejsi niż w rzeczywistości.

Patrząc na naszą dwójkę można odnieść wrażenie, że patrzymy na parę ptaków w porze godowej. Stroszenie piórek, udawanie słabości, wydymanie dziubka. Nie można jednak zaprzeczyć, że te (niektórym mogące się wydawać pierwotne) gesty, mają zwrócić uwagę na kobiecą młodość, płodność i atrakcyjność oraz męską siłę i pozycję społeczną. Seksualne podstawy nigdy nie są jedynymi filarami budowania udanego związku. Nie zapominajmy o intymności, bliskości, wzajemnym wsparciu i budowaniu więzi. Jednak według ewolucji to właśnie prokreacja i wychowywanie potomstwa jest powodem, dla którego ludzie łączą się w pary. Dlatego zmysłowa, seksualna strona flirtu podczas pierwszych randek zwykle jest najwyraźniej widoczna.

 

Literatura:
Mowa ciała, A. Pease, B. Pease
Człowiek wśród ludzi, B. Wojciszke
Psychologia miłości, B. Wojciszke

Przeczytaj także:

Czujesz się niepewnie? Zmień pozycję ciała!
Kontakt wzrokowy – czym tak naprawdę jest?
Kto pierwszy odwróci wzrok przegrywa

Komuś z twoich znajomych przyda się wiedza zawarta w artykule? Powiadom ich o tym! Używając poniższych ikonek. No i nie zaszkodzi polubić 😉

Komentarze
Akceptuję regulamin komentarzy i użytkowania portalu rozumnie.pl

Skomentuj jako pierwszy.