Myślące kapelusze

Nałóż kolorowy kapelusz na głowę i rozwiąż problemy twojej organizacji – niezła beka co?
Tylko dlaczego tą metodę stosują w najlepszych firmach na świecie?


Narada w korporacji jak to narada, trzeba przyjść i bronić swego. Niby chodzi o jakieś twórcze rozwiązanie – owoc burzy mózgów – ale pewnie jak zwykle podzielimy się na dwa obozy i będziemy sobie udowadniać kto ma rację. Często nie chodzi o rozwiązanie jakiegoś problemu. Jeśli gracie w grę zwaną „korpo”, już od dawna wiecie, że często chodzi o to, by górować nad kimś. Księgowość i logistyka nad sprzedażą.  Sprzedaż nad marketingiem. Dyrektorzy tacy nad siakimi. Jedni udowodnią drugim, że się czegoś nie da zrobić.  Nie chodzi o to czyje rozwiązanie jest lepsze, chodzi o to kto to powiedział! Kto jest najważniejszy. Kto dominuje. Bo w firmie, każdy pilnuje własnego interesu i nie zawsze jest to interes firmy…

Tym razem jednak było inaczej. Stary chyba zwariował. Przyniósł kolorowe kapelusze o różnych kształtach. Rzucił na stół niebieski i powiedział:
– Ja będę dyrygował dyskusją – mówi – będę udzielał wam głosu, żeby nie było takiej bezproduktywnej młucki jak ostatnio, ale wprowadzimy jeszcze jedną modyfikację.
W zależności od tego, który kapelusz będzie leżał na stole, będzie można się wypowiadać tylko w określony sposób.

Wszyscy macie IQ znacznie powyżej średniej – ale żebyście mi nie udowadniali, że macie słabą pamięć,           przyniosłem karteczki z opisem jaki kapelusz ma jakie właściwości.

KAPELUSZ BIAŁY to informacje neutralne emocjonalnie: fakty, liczby, dane z analiz i statystyk już znane i możliwe do zdobycia. Działamy jak komputer, który do faktów ma podejście obojętne – nie wydaje żadnych opinii. Włączamy chłodną logikę. Gromadzenie danych, ich systematyzacja i uzupełnianie. Wypowiedzi białego kapelusza to np.: Wiem już, że… Znany jest nam fakt… Możemy zdobyć informacje o… Jakimi danymi powinniśmy się posługiwać ? – słowem tylko fakty.

KAPELUSZ CZERWONY oznacza emocje, uczucia, przeczucia, intuicję, gust, upodobania estetyczne i inne trudne do wytłumaczenia rodzaje wrażeń. Wyraża myślenie poprzez emocje, odczucia i intuicję.  Nie obce mu będą złość, strach, nadzieja, wiara i miłość. To uświadamianie sobie i wyrażanie emocji „na gorąco”, bez konieczności ich uzasadniania, także tych sprzecznych. Nie musi on być obiektywny. Jest to więc przeciwieństwo kapelusza białego. Wypowiedzi czerwonego kapelusza to np.: Mam przeczucie, że… Odczuwam… Mam mieszane uczucia… Czujesz, że coś jest kupą gówna to mówisz to. (Tych którzy nie pracują w korpo przepraszamy, otóż tu używa się często bardzo, bardzo brzydkich wyrazów. Słownictwo jak z koszar, w wykonaniu świetnie ubranych, elokwentnych dam, to norma, gentelmani klną jeszcze szpetniej).

KAPELUSZ CZARNY to pesymista,  krytyk i adwokat diabła. Cechuje go ostrożność myślenia, ocena przydatności, prawdziwości i weryfikacja faktów. Osądzanie, sprawdzanie, widzenie w czarnych barwach, odnajdywanie słabych punktów, podważanie uznanych tez i faktów. Przypomina błędy z przeszłości, widzi braki, zagrożenia i niebezpieczeństwa w danym rozwiązaniu. Jest najczęściej używanym spośród sześciu kapeluszy. Zapobiega pomyłkom i błędom, ulepsza konkretny pomysł.
Wyraża się np. tak: Czy to ma sens? Czy fakty są spójne? Czy to jest możliwe, bezpieczne? Tego się nie da zrobić, bo…

KAPELUSZ ŻÓŁTY to optymista , który widzi sprawy w ,,różowych okularach”. Opozycja kapelusza czarnego. Jest pełen entuzjazmu i nadziei, koncentruje się na korzyściach, zyskach, zaletach. Pozytywny, nastawiony na sukces, zagrzewa innych do akceptacji danego pomysłu, szukania własnych szans. Zajmuje się konstruktywnym i twórczym aspektem myślenia, chociaż nie należy mylić go z zielonym kapeluszem (patrz dalej). Jego celem jest efektywność i działanie.
Tłumaczy: Dla czego warto to zrobić ? Jakie będą korzyści? To się opłaci!

KAPELUSZ ZIELONY to innowator, osoba myśląca twórczo. Rzucająca oryginalne pomysły, propozycje i sugestie, twórca rozwiązań alternatywnych. Jest ucieczką od starych metod i sprawdzonych dróg, przełamuje zakorzenione schematy, prowokuje. Wychodzi poza to, co poznane, oczywiste i zadowalające.
Jego wypowiedzi to np.: Jakie mamy pomysły? Co się da zrobić? Czy można to zrobić w inny sposób? Zróbmy to tak…

KAPELUSZ NIEBIESKI symbolizuje myślenie o myśleniu. Zajmuje się zadawaniem poprawnych pytań, określeniem problemu,  zapobiega oddaleniu się od tematu,  wskazuje cel. Zajmuje się opisami, wnioskami, monitorowaniem, pilnuje przestrzegania zasad gry, łagodzi spory, narzuca dyscyplinę, zbiera wszystkie informacje i tworzy z nich obraz całościowy. Typowe wypowiedzi to: Ok., podsumujmy – dokąd doszliśmy? Jaki mamy program rozwiązania problemu? Jaki powinien być następny krok? Mamy rozwiązanie!

– Ok. kto nie załapał, załapie w trakcie – powiedział szef.

Zadanie jest takie. Jesteśmy firmą sprzedającą pod własną marką jeansy. Jesteśmy silnym brandem i chcemy iść jeszcze wyżej. Wymieniamy flotę samochodów naszych sił sprzedaży. Pytanie – na jakie samochody? Z pozoru banalne. Kupić najtańsze i z głowy. Może jednak tanie w eksploatacji, albo takie, które samym wyglądem będą reklamowały nasze jeansy – nasz styl! Może powinniśmy potraktować samochody jako reklamówkę, jako część kampanii marketingowej?

Zaczynamy! Rzucam na stół biały kapelusz – teraz możemy gadać tylko o faktach, suchych danych, o sprawach mierzalnych.
Najtaniej jest kupić Fiaty. Najsolidniejsze są Toyoty.
Wg badań marketingowych Jeepy to styl country, a Mini to styl wysmakowany i swoboda, Ople, zaś…
Tyle mówią badania marketingowe.

Następnie dział księgowości przedstawił wyliczenia kosztów, cen zakupu etc.
O suchych faktach gadaliśmy jakieś 10 minut.

Po czym szef rzucił na stół żółty kapelusz i zapytał:
– A co by było gdybyśmy jeździli sportowymi kabrioletami podkreślającymi styl i swobodę. Wszyscy się rozpływali jak by to było super, że klienci identyfikowali by się z naszym stylem. Działowi reklamy i marketingu takie bajdurzenie przychodziło jak zwykle z dużą swobodą. Ku mojemu zdumieniu gdy szef nacisnął na księgowość, babki po początkowym przypomnieniu by nie myśleć o kosztach, tylko szukać zalet, zdawały się być bardziej kreatywne niż zespół z marketingu.
Doszliśmy do tego, że stylowy samochód to podkreślenie swobody – stylu naszych jeansów, a to równa się: Większa sprzedaż!

I wtedy szef zamienił kapelusz na stole na czarny. I zaczęło się krytykowanie. Na pierwszy rzut poszły koszta – takie Mini to kosztuje i pali nie mało. Czy tak droga flota zarobi na siebie większą sprzedażą. Czy to aby na pewno pociągnie sprzedaż. Czy na to zarobimy? Czy nie zrobimy z siebie pośmiewiska, ale koszty, koszty są najważniejsze.

Na stół powędrował czerwony kapelusz, a szef zapytał – jak czujecie? Gdybyśmy promowali naszą markę przy pomocy odlotowych samochodów na ulicy i w mediach, to czy to by coś dało? Tu o dziwo wszyscy byli zgodni, że tak. Wszyscy czuliśmy, że jeśli chcesz być zauważony musisz się wyróżniać.

Kolejno szef rzucił zielony kapelusz i zapytał:

– Jak zrobić żeby było nas na to stać? Żeby fury miały odlotowe kształty, były tanie w zakupie i eksploatacji.
– Może jakiś taki mały jak Smart, jak jest fajnie pomalowany to rzuca się w oczy.
Ktoś inny z sali rzucił – może elektryczny? Wtedy paliwo kosztuje tylko 1/3 tego co w normalnej furze. Nasi przedstawiciele nie robią dużo kilometrów, za to jeżdżą po zakorkowanych miastach.
I nagle ktoś inny wypalił – widziałem coś takiego na wakacjach. Spory zasięg, odlotowy styl i na dodatek smukły jak motor – idealny na korki. Dodatkowo podkreśla młodzieżowy styl – styl naszych jeansów.
I pokazał nam coś takiego.

DSC_1476

Następnie stary posłużył się niebieskim kapeluszem i zapytał:
– Ok. do czego doszliśmy?…

To tylko uproszczony, fabularyzowany model użycia kapeluszy. Przedstawiony dla lepszego zrozumienia idei. Możesz dopracować się własnego i modyfikować w zależności od sytuacji.
Zazwyczaj rozpoczynamy od kapelusza niebieskiego, by zorganizować program rozwiązania problemu. Kończymy również niebieskim.
To jednak, jaki kapelusz po jakim wyłożymy na stół czy włożymy na głowę, zależy od okoliczności.
Możemy swobodnie układać własne zestawy, musimy jednak przestrzegać pewnych reguł:

  • Każdego kapelusza używamy tyle razy, ile chcemy.
  • Po żółtym kapeluszu stosujemy czarny dla wykazania słabych punktów pomysłu.
  • Czarnego kapelusza używamy na 2 sposoby: do szczegółowego omówienia niedociągnięcia pomysłu (następnie w zielonym kapeluszu usuwamy te niedociągnięcia) oraz do całościowej oceny pomysłu.
  • Do końcowej oceny pomysłu wykorzystujemy czarny kapelusz, po którym wkładamy czerwony, by zobaczyć czy podoba się nam pomysł.
  • W przypadku, gdy zagadnienie wzbudza emocje, rozpoczynamy zawsze od czerwonego kapelusza.
  • Jeśli zagadnienie nie wzbudza emocji, zaczynamy od białego kapelusza, w którym gromadzimy informacje. Po nim wkładamy zielony kapelusz, aby wskazać kilka możliwości rozwiązania problemu.
  • Sekwencje kapeluszy można modyfikować w zależności od potrzeb.

Myślowe kapelusze można wykorzystywać przynajmniej na dwa sposoby:
Sporadyczny – gdy w czasie narady używamy jednego lub dwóch kapeluszy przez 2-3 minuty. Dzięki użyciu rekwizytu kierujemy myślenie na właściwe tory. Następnie narada toczy się dalej.
To prosty i najczęstszy sposób stosowania metody.
Usystematyzowany – aby szybko i skutecznie rozwiązać jakieś zagadnienie korzystamy ze wszystkich kapeluszy w określonej, ustalonej z góry kolejności.

Opisana metoda jest jedną z metod rozwiązywania problemów autorstwa Edwarda de Bono. Metafora kapeluszy wyraża prawdziwe nawyki myślenia, często związane z charakterami ludzkimi. Cenne jest zarówno podejście krytyka jak i optymisty-entuzjasty. Trzeźwe myślenie jest równie ważne jak fantazja i innowacyjność.
Zazwyczaj jednak, gdy dopuścić naraz do głosu różnych dyskutantów, to nader często widzimy, że dyskusja zamienia się w chaos, a nawet utarczki. Do tego by górować nad kimś, a nie by rozwiązać problem. W tradycyjnej dyskusji bardziej skupiamy się na obalaniu argumentów strony przeciwnej i poszukiwaniu takich, które mogą poprzeć tezę przez nas wysuwaną. Zwykła dyskusja nie sprzyja zbliżaniu się do rozwiązania problemu, może  zatrzeć całościowy obraz, wzbudzić niepotrzebne emocje. Nie tylko nie wykorzystuje się dostatecznie waloru każdego z podejść – krytyka, entuzjazm, racjonalność, fantazja – ale zaprzepaszcza się możliwość ich synergii.
Metoda kapeluszy wymusza uporządkowanie dyskusji w ten sposób, że skupiamy się osobno na każdym ze sposobów myślenia i wyłącznie na nim. W każdej z takich faz nie dopuszcza się innego nawyku i nie wywołuje sporów.
Metoda powoduje optymalizację pracy grupowej.
De Bono podzielił typowe zachowania myślowe na 6 grup, którym przyporządkował kolory, w danym przypadku – kolory kapeluszy. To trochę infantylne z pozoru podejście i nazwa powodują, że niektórzy nie doceniają tej metody.
Metoda dobrze funkcjonuje zarówno wśród dorosłych jak i dzieci, przy czym, jak dotąd, chętniej stosowana jest właśnie w szkołach i placówkach oświatowych.

Literatura:
Sześć kapeluszy, czyli sześć sposobów myślenia, Edward De Bono
Naucz swoje dziecko myśleć, Edward De Bono

Przeczytaj także:

Naśladowanie kluczem do serca klientów.
Poznaj sztuczkę sprzedawców – „już sprzedane”.
Władza ogranicza horyzonty?

Komuś z twoich znajomych przyda się wiedza zawarta w artykule? Powiadom ich o tym! Używając poniższych ikonek. No i nie zaszkodzi polubić 😉

Komentarze
Akceptuję regulamin komentarzy i użytkowania portalu rozumnie.pl

Skomentuj jako pierwszy.