Nałogowcy unikania bliskości

Pamiętacie Monikę? Załamaną po rozstaniu z facetem, próbującą utopić smutki w drogim winie? Poznała Łukasza i tym razem jest przekonana, że w końcu trafił jej się ten jedyny, wymarzony mężczyzna, który pokocha ją tak mocno, jak ona jego! Przystojny, zaradny, jeszcze przed trzydziestką stać było go na kupno własnego apartamentu w centrum stolicy.

To bardzo imponowało Monice, nie było rzeczy, której nie miałby pod swoją kontrolą. Po cichu planowała przywieźć parę swoich osobistych rzeczy do jego mieszkania. Nie rozmawiali jeszcze o jej przeprowadzce, ale kobieta już snuła domysły o wspólnym życiu i czekającej ich sielance.

Nałogowe unikanie bliskości

W rzeczywistości Łukasz nie jest wyśnionym przez kobietę ideałem mężczyzny. Należy do osób obciążonych tendencją do współuzależnienia, jednak jego mechanizmy są zupełnie odwrotne od mechanizmów Moniki. Łukasz, tak jak Monika boi się zbliżenia i zaangażowania emocjonalnego, unika ich. Już na pierwszym spotkaniu wyczuł u kobiety desperacką potrzebę bycia kochaną. Odpowiada mu to, bo daje nad nią ogromną kontrolę– wystarczy, by zagroził jej porzuceniem. Ten strach przed intymnością wynika z głębszego, nieuświadomionego lęku przed samotnością i porzuceniem. W rzeczywistości oboje boją się tego samego. Różnicę stanowi poziom, na którym przeżywają te uczucia. Uwodził Monikę, ale nie okazywał jej bliskości – kobieta myliła pozorną troskę, polegającą na stopniowym przejmowaniu władzy, z intymnością i miłością. Łukasz poszukuje wielu aktywności poza ich związkiem, uprawia różne sporty, spotyka się ze znajomymi. Często wychodzi do pubów i nie zabiera ze sobą swojej partnerki. Za wszelką cenę unika otwarcia się przed kobietą, dawkuje jej informacje o sobie. O swoim związku nie powiedział nawet przyjaciołom czy rodzinie. Buduje wokół siebie mur, za który nie wpuszcza nikogo. Zupełnie inaczej niż Monika, która zatraca wszelkie granice w uległości wobec mężczyzny. Gdy jadą razem samochodem, Łukasz włącza radio – mówi o sobie, że jest małomówny, a tak naprawdę unika okazji do rozmów. W jego mieszkaniu telewizor jest wyłączony praktycznie tylko wtedy, gdy śpią. Pozorna troska i opieka, jaką zrobił wrażenie na Monice to próba kontrolowania każdego jej kroku. Jego reguły funkcjonowania w związku wywodzą się w dużej mierze z więzi, jaka łączy go z członkami rodziny.

Wzajemne napędzanie lęków

W dzieciństwie to on musiał troszczyć się o rodziców, budując z nimi niezdrową relację zwaną omotaniem. Został wciągnięty w ich związek, postawiony w pozycji władzy, ale kosztem były jego emocje. Oddanie i niezdrowe zaangażowanie kobiety budzi w nim lęk, że ktoś znów będzie wykorzystywał jego emocje. Stąd właśnie pochodzi usilna tendencja do unikania intymności i bliskich relacji. Każdą z osób, w tej nieszczęsnej dwójce, partner jednocześnie odpycha i pociąga. Burzliwość i intensywność ich związku będzie miała swój smutny finał już niedługo. Mężczyzna może poczuć się osaczany, zagrożony i jeszcze bardziej będzie odsuwał od siebie Monikę. Ta, gdy już nie będzie mogła wytrzymać upokorzeń, porzuci go, snując mroczne i przepełnione gniewem plany o zemście. Ich wzajemna niedojrzałość sprawia, że związek między nimi cechuje się chaotycznością. Wzajemnie się krzywdzą, napędzając swoje lęki.

Chociaż sytuacja obojga naszych nałogowców nie wygląda najlepiej, a pochodzące z dzieciństwa lęki uniemożliwiają im stworzenie zdrowego związku, ich przyszłość nie jest przesądzona. Istnieje możliwość ułożenia sobie życia z drugą osobą w rozsądny i owocny sposób. Pierwszym krokiem jest pozbycie się złudzeń co do swojej dojrzałości. Profesjonalna pomoc i praca nad sobą może pozwolić im zbudować realny obraz siebie i realne oczekiwania wobec drugiego człowieka.

Literatura:
Toksyczna miłość i jak się z niej wyzwolić, M. Pia

Przeczytaj także:

Kim są nałogowcy kochania?
Jak oczekiwania wpływają na nasze relacje.
Czy miłość ma smak?
Co znaczy kochać mężczyzn bez wzajemności.
Fizyczny ból złamanego serca.
Metafora miłości, którą nosimy w sobie.
Kto zwykle jako pierwszy wyznaje miłość?

Komuś z twoich znajomych przyda się wiedza zawarta w artykule? Powiadom ich o tym! Używając poniższych ikonek. No i nie zaszkodzi polubić 😉

Komentarze
Akceptuję regulamin komentarzy i użytkowania portalu rozumnie.pl

Skomentuj jako pierwszy.