Niedobra leworęczność

Dlaczego jednym politykom wierzymy łatwiej a drugim wcale? Okazuje się, że może mieć to związek z tym, jakiej ręki używają do gestykulacji!

Badania pewnego psychologa zajmującego się mową ciała wykazały, że dużo częściej używamy dominującej ręki (a więc najczęściej prawej), gdy mówimy rzeczy pozytywne, natomiast niedominującej, gdy mówimy o rzeczach, do których nie jesteśmy nastawieni dobrze. A ponieważ większość społeczeństwa jest praworęczna, dużo łatwiej też ufamy praworęcznym politykom. Kojarzymy prawą rękę z czymś dobrym, bo używamy jej najczęściej – stąd być może takie wyrażenia jak „prawy człowiek” czy „ktoś jest moją prawą ręką”. Zupełnie inaczej patrzymy na lewą stronę – mamy dwie lewe ręce, gdy coś nam nie wychodzi, a towar też może być lewy, jeśli tylko nie działa tak, jak powinien.

Pamiętajmy jednak, że aby wnioskować o stosunku mówiącego do rzeczy, o której mówi, musimy wiedzieć, czy jest prawo- czy leworęczny, bo chodzi tu o to, która ręka jest dominująca.

Przeczytaj także: 

Snobistyczne jabłuszko, czyli marka ma znaczenie
Dowiedz się, jak postrzegane są rumieńce.
Pamiętaj, aby nie oceniać książki po okładce!
Jak postrzegamy siebie, gdy porównujemy się z innymi?
Jak marka wpływa na nasz smak?

Komuś z twoich znajomych przyda się wiedza zawarta w artykule? Powiadom ich o tym! Używając poniższych ikonek. No i nie zaszkodzi polubić 😉

Komentarze
Akceptuję regulamin komentarzy i użytkowania portalu rozumnie.pl

Skomentuj jako pierwszy.


 

Kojący dotyk matki

Jak sądzicie, co najlepiej wpływa na poczucie bezpieczeństwa? Jeśli komuś przyszła na myśl mama i jej opiekuńczy dotyk, to trafił w sedno. Ciekawe badania przeprowadziła […]

Czytaj dalej