Przemiany miłości – historia w pięciu aktach

Miłość jest procesem, dynamiczną relacją między dwojgiem ludzi. Początki związku są zawsze najintensywniejsze, zakochani chcą łapczywie się poznawać. Z upływem czasu, gdy ich apetyt zostaje zaspokojony, zmieniają się również ich stosunki.  Nie trzeba patrzeć na te zmiany jak na coś złego. Często słyszy się, gdy ludzie mówią o swoich związkach, że „coś się wypaliło”, że „to już nie to”. Jeśli poznamy i zaakceptujemy to, jak zmienia się miłość, łatwiej będzie nam stworzyć stabilną i pełną zaufania relację.

Akt I – zakochanie

Istotą zakochania jest namiętność, która wybucha nagle między dwojgiem ludzi. Maria i Tadeusz poznali się na studiach w Krakowie. On, oczytany i małomówny, zaimponował trochę roztrzepanej, niebieskookiej Marysi. Wpadli sobie w oko podczas jednego z wieczorków literackich. Tadeusz napisał wtedy dla Marii krótki liścik i można powiedzieć, że od tego momentu zaczęło rodzić się między nimi uczucie. Swoim kolegom powiedział, że poczuł się jak trafiony piorunem. Uciekali razem z zajęć, byli siebie głodni tak bardzo, że każdą wolną chwilę spędzali w swoim towarzystwie. Ciekawi i niezdarni w poznawaniu swoich ciał, wzajemnie uczyli się dawania i czerpania przyjemności z seksu. Nie jest jednak powiedziane, że miłość musi nastąpić od pierwszego wejrzenia i już. Częste są przypadki, że ludzie nawet po długiej znajomości nagle zaczynają pałać do siebie namiętnością. Są jednak badania, które mówią, że co najmniej połowa z nas przeżyła miłość od pierwszego wejrzenia przynajmniej raz w życiu.

Akt II – romantyczne początki

Jak pamiętać możecie z jednego z naszych tekstów, tuż obok namiętności zaczyna rozwijać się intymność. Nie jest ona tak gwałtowna i ślepa, ale stanowi bardzo ważny element związku. Partnerzy pragną poznawać się nawzajem, chcą wiedzieć o sobie wszystko. Znać swoje myśli, marzenia. Maria i Tadeusz nie mogli się sobą nasycić. Zaczęło łączyć ich coś więcej niż powierzchowne pragnienie. Potrafili rozmawiać ze sobą do świtu. Ich znajomi śmiali się, że gdy na chwilę się rozstawali, nie było z nimi kontaktu. Zaczęły łączyć ich małe szczegóły, takie jak specyficzne zwroty czy ich „własne” słówka. Na każdym koncercie, biwaku czy wyjściu do kina ze znajomymi pojawiali się razem. Byli nierozłączni. Tadeusz zaczął odkładać każdy grosz, żeby mogli pozwolić sobie na wynajęcie pokoju. Dla wielu najbardziej interesujące są te romanse, które kończą się źle, które nigdy nie osiągają stabilizacji. Wiele komedii romantycznych kończy się sceną ślubu, jakby stanowiło to ostateczny cel. Takie postrzeganie często powoduje, że ludzie nie wiedzą co robić ze swoją miłością. Gdy miną romantyczne początki, gdy opadnie pierwsza ekscytacja partnerzy boją się, że oto ich gorące uczucie się skończyło. Faktem jest, że prawdziwa miłość dopiero wówczas się zaczyna.

Akt III – związek kompletny

Z oświadczyn Tadeusz pamięta tylko to, jak bardzo pociły mu się ręce. A co, jeśli Maria mu odmówi? Rodzice wyrazili zgodę, kupił pierścionek, razem z Marysią snuli plany o wspólnym mieszkaniu. Gdy powiedziała „tak”, poczuł się najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Miłość kompletna następuje wtedy, gdy do namiętności i intymności dołącza również zaangażowanie. To właśnie tak demonizowana przez autorki tkliwych powieści proza życia. Tak naprawdę nie ma nic złego w codzienności. Miłość to nie tylko wspólne spacery przy świetle księżyca. To malowanie mieszkania, to wybór lodówki, czy tapety do dziecięcego pokoju. To bycie przy sobie i wspieranie siebie nawzajem w każdej sytuacji. Etap związku kompletnego jest przepełniony emocjami – pozytywnymi tak samo jak negatywnymi. To przeżywanie wzlotów i upadków, to wzajemne podnoszenie się z kolan. Koniec tej fazy następuje wraz z końcem namiętności. Jest to nieuchronne, ale nie oznacza absolutnie końca miłości.

Akt IV – związek przyjacielski

To tu znajdują się dziś Marysia i Tadeusz. Przeżyli ze sobą wiele wspaniałych lat, ale też wiele trudnych chwil. Chociaż pójście do łózka kojarzy się im już tylko z błogim snem, nie oznacza to, że nie ma między nimi uczucia. Wciąż łączy ich intymność i zaangażowanie. Maria nie ukrywa, że tę przemianę najtrudniej było jej przyjąć. To skutki wciąż funkcjonującego mitu romantycznej miłości. Był nawet czas, gdy rozważała odejście od męża. Podejrzewała go o zdradę – jak później się okazało, bezpodstawnie. Po tym wydarzeniu zrozumiała, że kocha tego starego gapę. Oboje podjęli zmagania i nie poddali się rutynie, nie pozwolili, by łącząca ich więź wygasła. Wciąż potrafią rozmawiać ze sobą bez końca, dzielić się swoimi myślami. Rozumieją się bez słów, a wszystkie złe chwile, jakie wspólnie przeżyli, jedynie scementowały ich związek.

Akt V – związek pusty i rozpad

Życie naszej pary może wydawać się idealne, wręcz cukierkowe. Tadeusz i  Maria mają szczęście, ale nie tylko jemu zawdzięczają swoją relację. Ich szczęśliwy związek to efekt wzajemnych trudów, wysiłków i pielęgnowania wspólnego życia. Związki puste to takie, w których ludzi łączy ze sobą jedynie zaangażowanie. Nie ma bliskości, nie ma gorących uczuć. Może to wynikać z chęci wychowania dzieci, może to być powód tak prozaiczny jak wspólny kredyt na mieszkanie. Gdy znika zaangażowanie, związek rozpada się. Nie jest to oczywiście nieuchronne.

Działania, które zapobiegają takiemu biegowi wydarzeń, wymagają wysiłku, poświęcenia i mądrości partnerów. Nie są to słowa, które pierwsze przyjdą nam na myśl, gdy usłyszymy słowo miłość. Wciąż wierzymy, że ona po prostu się dzieje, bez naszej woli. To błędne podejście. Nie pozwólmy naszej miłości zdziczeć i zarosnąć chwastami. Pielęgnujmy ją, bądźmy świadomi zmian, jakie zachodzą na przestrzeni naszego życia. Przy wzajemnej pracy i zaangażowaniu naprawdę żyć można długo i szczęśliwie.

Literatura:
Psychologia miłości, B. Wojciszke
Człowiek wśród ludzi, B. Wojciszke
Człowiek istota społeczna, E. Aronson

Poczytaj także:

O tym, z czego składa się miłość w artykule „Składniki miłości”.
O tym, co dzieje się w naszym mózgu, gdy jesteśmy zakochani możesz poczytać tutaj.
O tym, jak ludzie dobierają się w pary przeczytasz tu.
Miłość? Natychmiast!

Komuś z twoich znajomych przyda się wiedza zawarta w artykule? Powiadom ich o tym! Używając poniższych ikonek. No i nie zaszkodzi polubić 😉

Komentarze
Akceptuję regulamin komentarzy i użytkowania portalu rozumnie.pl

Skomentuj jako pierwszy.