Rozbiór kłótni w związku 

O pieniądze, seks, niewyrzucone śmieci, niewyprane gatki, dzieci położone spać za późno – toczą się walki w sypialni, kuchni, przedpokoju i na spacerach.

Chcecie wierzyć, że zawsze kłócicie się w słusznej sprawie. I że macie racje. Ale ta wiara nie przenosi gór, tylko burzy waszą relację.

Jan: Kochanie, zobacz, kupiłem sokowirówkę! Będziemy mogli wyciskać sok buraczano – jabłkowy, taki, jak lubisz!

Elka: Musiała kosztować majątek! Dlaczego nie uzgodniłeś tego ze mną? To było nierozsądne! Znowu nie wziąłeś pod uwagę mojego zdania.

Jan:  Jak jej nie chcesz, to oddam do sklepu. Ale przecież marzyłaś o sokowirówce! O co Ci chodzi?

Elka: O to, że mnie nie słuchasz!

Jan: Ja? Nie słucham? A kto kupił sokowirówkę?

 

O czym krzyczę, kiedy się kłócę?

Przyznajcie sami – to, co sprawia, że zaczynacie na siebie warczeć, niekoniecznie jest związane z faktycznym tematem sporu. Rozdrażnia was ton głosu oponenta, mimika, sposób, w jaki partner wyraża swoje myśli, ale niekoniecznie to, co chce wam powiedzieć.

Jan zdenerwował się, bo Ela nie doceniła jego prezentu. Ela bardzo chciała, żeby mąż konsultował z nią większe wydatki, a ten, jak na złość, niesiony chęcią zrobienia jej przyjemności, zapomniał o tym. Kupno sokowirówki było tylko pretekstem, aby pokłócić się o niezaspokojone potrzeby emocjonalne.

Mężczyźni bagatelizują, a kobiety chcą być poważane

Elka, no coś ty, taką pierdołą się przejmujesz? Przecież to jest tylko zbita szklanka! Ryczysz przez to, że się szkło potłukło! Jutro jadę do IKEA i kupuję ci piętnaście nowych. – mówi Jan, szczerząc się do swojej żony. A co odpowie Elka? Najpewniej: Jesteś strasznie niewrażliwy! Jak mogłam związać się z kimś tak gruboskórnym?

Jan zbagatelizował uczucia swojej żony. Uznał, że są niepotrzebne i przeczą prawom logiki. Sprawę szklanki łatwo można naprawić – kupi się nową i tyle. Panowie, chcielibyście, aby problemy waszych partnerek były tak banalnie proste do rozwiązania, prawda? To nic dziwnego, w końcu je kochacie i ponad wszystko pragniecie, aby były szczęśliwe. Pamiętajcie, że szczęście absolutne, daje im możliwość wyrażania uczuć. Także tych negatywnych. Kobiety nie mają ochoty się kłócić, kiedy wiedzą, że mogą być smutne, a ich partner po prostu będzie blisko.

Zanim wygłosicie dobrą radę, zatrzymajcie się na chwilę. Posłuchajcie. Pomilczcie. Logiczne argumenty i genialne rozwiązania mogą poczekać. Przepuście uczucia swoich wybranek w drzwiach, a kłótnie rzadziej będę przekraczały próg waszego domu.

Kobiety owijają w bawełnę, a mężczyźni nie mogą się odwinąć

Elka wita swojego męża: Dlaczego nie odebrałeś Grzesia ze szkoły? Czy zawsze musisz być taki zapominalski? Wszystko na mojej głowie!

Jan jest bezbronny wobec takiego argumentu. Nic nie może zrobić, ale może wiele wykrzyczeć. Szykuje wszystkie logiczne armaty, które mają przywołać Elkę do porządku i przypomnieć, że kto jak kto, ale Jan jest dobrym i niezapominalskim mężem. Czy Elka da się przekonać? Nie. Dlaczego? Bo oczekuje, że mąż przemówi do jej serca, nie do rozumu.

Elę ogarnęła samotność i poczucie braku wsparcia ze strony partnera. Chciała ukoić smutek, wygrzewając się w ciepłych przeprosinach i zapewnieniu wybranka, że będzie się dla niej bardziej starał. Jan odebrał przywitanie żony jako atak na ego, więc postanowił, że będzie się bronił.

Czy sprawy przybrałyby inny obrót, gdyby Ela zakomunikowała: Janku, byłam bardzo zdenerwowana i przestraszona, kiedy dowiedziałam się, że nie odebrałeś Grzesia ze szkoły. Czy następnym razem postarasz się nie zapomnieć? 

Kobiety nie mówią wprost o swoich uczuciach. A mężczyźni się nie domyślają, że to właśnie o uczucia chodzi. I powstaje wielkie nieporozumienie – w sytuacji, kiedy każde z was chce doświadczać miłości, zadajecie sobie ból.

Narzędzia zbrodni

Na ringu kłótni wykorzystujecie szereg zabiegów z pograniczna obrony i ataku, które pomagają w skutecznym niszczeniu relacji.

Uderzenie: Czyli mocny kopniak w najczulsze miejsce przeciwnika. Słowna agresja, czasem nawet przemoc fizyczna. Wytykanie błędów, obrażanie, poniżanie i wypominanie.

Jan: Jesteś głupia i naiwna. Identyczna, jak twoja matka. Pewnie też by się popłakała na widok roztrzaskanej szklanki. Życiowe beztalencia, i ty i ona.

Myślicie, że zabolało Elkę? Oczywiście, przecież to okrutne słowa. Co może zrobić tak urażona osoba? Odpowiedzieć tym samym, albo schować się i zaszyć.

Ucieczka: Usunięcie się z drogi, aby nie prowokować dalszego rozwoju konfliktu. Czasem mówi się na to „ciche dni” – kiedy nie rozmawiacie o tym co się wydarzyło, ani o żadnej innej kwestii. Milczycie do siebie i jest to złowroga cisza.

Elka przeniosła się na kanapę, unikała wspólnego spożywania posiłków, zamykała się w swoim gabinecie, kiedy mąż wracał z pracy. Zamieniła się w sopel lodu.

Udawanie:  Naprawdę nic wielkiego się nie wydarzyło. Obarczaliście się winą, krzyczeliście i wyzwaliście się. A teraz patrzycie sobie w oczy jak gdyby nigdy nic i jecie rodzinną kolacje.

Uleganie:  Czyli pozwolenie przeciwnikowi, by okładał nas do woli. Przekładając to na język związku partnerskiego: zagryzanie zębów, przyznawanie się do winy mimo braku winy, robienie wszystkiego, aby nie wybuchnął konflikt.

Elka, zamiast zaszywać się w gabinecie, mogła przełknąć łzy w łazience. Zaraz potem podać obiad i uśmiechać się szeroko. Przeprosić partnera za swój wybuch emocji w związku z potłuczonymi szklankami – bo wiesz, kochanie, to wszystko moja wina, jestem taka depresyjna. 

Skazani na kłótnię?

Czy w obliczu stosowania nieczystych zagrywek, takich jak uciekanie lub uderzenia, jesteśmy skazani na wyrok kłócenia się do końca życia? Absolutnie nie! Lekarstwem na raniące sprzeczki jest nauka słuchania samego siebie i partnera. Panowie, czy wpadlibyście na pomysł, aby krzyczeć na wasze partnerki, gdybyście wiedzieli, jak bardzo czują się zranione tym, że zapomnieliście o ich uczuciach? A wy, drogie Panie, czy podkreślałybyście niedociągnięcia waszych mężów lub chłopaków, gdybyście wiedziały, jak desperacko pragną, abyście ich pochwaliły i doceniły?

Sprzeczki wybuchają, ponieważ mężczyzna odmawia kobiecie prawa do uczuć, a kobieta reaguje niezadowoleniem i oskarżeniami. Możecie nie wierzyć, ale to naprawdę  jest takie proste. Więcej przestrzeni na uczucia i zwiększona dawka dobrych słów, a seks, pieniądze, dzieci i obowiązki domowe przestaną być tym, co dzieli. Wspólne rozwiązywanie problemów zacznie was łączyć i umacniać.

 

Literatura:

Mężczyźni są z Marska, Kobiety z Wenus, J. Gray

Mosty zamiast murów, J. Stewart

Mówić czy milczeć, R. Heil

 

Przeczytaj także:

Dowiedz się, jakie są różnice w porozumiewaniu się kobiet i mężczyzn.
Czarne czy białe, czyli jak skuteczniej dyskutować. 
O tym, że nie warto wyciągać telefonu, gdy z kimś rozmawiamy.
O tym jak wygląda język psychopatów.
Mediacje – sposób na porozumienie. 
Asymetrie w rozmowie – dlaczego się nie rozumiemy?

Komuś z twoich znajomych przyda się wiedza zawarta w artykule? Powiadom ich o tym! Używając poniższych ikonek. No i nie zaszkodzi polubić 😉

Komentarze
Akceptuję regulamin komentarzy i użytkowania portalu rozumnie.pl

Skomentuj jako pierwszy.