Seks jako ucieczka od intymności i samotności

Ola była na siebie wściekła. Znowu zamiast przegadać problem i dojść do jakiegoś porozumienia wylądowała ze swoim facetem w łóżku. Są ze sobą zaledwie od trzech miesięcy, a przez sporą większość czasu się kłócą. W zasadzie albo się kłócą, albo uprawiają seks.

Najgorsze jest to, że podczas sprzeczek nie wymieniają się poglądami, a obrzucają się wzajemnie żalem i oskarżeniami. Każda z takich awantur kończy się w sypialni, co uspokaja sprawę tylko na chwilę.

W związku Oli brakowało intymności, jednego z najważniejszych jego składników

Budowanie bliskości emocjonalnej opiera się na dostrzeganiu i rozwiązywaniu konfliktów – wspólnie, przy wzajemnym porozumieniu. Seks w ich relacji stanowił ucieczkę od ujawnienia swojego wnętrza przed partnerem. Za każdym razem, gdy pojawiał się między nimi problem, traktowali seks jako najlepsze rozwiązanie. Ola i Michał oboje należeli do osób, które unikały intymności poprzez kontakt czysto fizyczny. Są też relacje, gdzie tylko jedna z osób ma problem z tym, żeby otworzyć się przed partnerem. Dobrym przykładem jest tu Iza, przyjaciółka Oli. Nie lubiła rozmawiać o swoich uczuciach, ze względu na złe wspomnienia z rodzinnego domu.

Nie chciała również słuchać o emocjach swojego partnera

Gdy tylko rozmowa schodziła na ten temat, przybierała uwodzicielską pozę i umyślnie kierowała nią tak, aby zakończyła się ona fizycznym zbliżeniem. Więź emocjonalna nie może się rozwijać  jedynie w oparciu o seks. Czasem parterom z trudem przychodzi rozmawianie o uczuciach, a rozwiązania wszelkich problemów szukają w łóżku. Warto wówczas zastosować kilka prostych rad: dajmy sobie przestrzeń do rozmowy, kłótnie nie są złe i mogą prowadzić do dobrych rozwiązań. Bliskość fizyczna nigdy nie zastąpi w pełni bliskości emocjonalnej, pamiętajmy o tym, aby dzielić się z partnerem czy partnerką osobistymi przemyśleniami, odczuciami, wspomnieniami. W ten sposób buduje się intymność, która jest niezbędnym  elementem każdego związku. Ola i Michał traktowali seks jako zamiennik dla zaspokojenia potrzeby intymności, która jest dużo bardziej złożonym uczuciem, niż czysto fizyczne pożądanie.

Seks ucieczką od samotności

Ola, bohaterka naszego tekstu, używała seksu jako narzędzia do zaspokojenia jeszcze jednej potrzeby. W przeszłości, przede wszystkim w czasie studiów, czuła się bardzo samotna. Na porządku dziennym były dla niej przygodne kontakty z mężczyznami poznanymi w pubach czy na uczelni. Seks zastępował jej kontakt z drugim człowiekiem, był czymś, co zastępowało jej normalną relację. Łatwo było jej też przekonać samą siebie, że kocha nowego mężczyznę, który pojawił się w jej życiu. Osoby pozostające w długotrwałych związkach, na przykład w małżeństwie, również mogą odczuwać samotność. Z upływem lat oddalają się od siebie, gubiąc gdzieś po drodze to, co kiedyś ich łączyło. Często kierują się na terapię, myśląc, że ich głównym problemem jest nieodczuwanie przyjemności podczas współżycia z mężem czy żoną. Skłonności do takich zachowań mają osoby, które nie posiadają wielu zainteresowań czy znajomych. Nie mają zbyt wysokiej samooceny i nie radzą sobie z byciem samemu.

Jeśli czujemy, że seks stanowi dla nas najprostszą możliwość nawiązania relacji z drugim człowiekiem, warto przystanąć na chwilę i pomyśleć, jak temu zapobiec. Dobrym pomysłem jest poszukanie hobby czy nauka nowych umiejętności – pomoże nam to wypełnić czas i lepiej znosić samotność. Nie szukajmy na siłę drugiego człowieka, który pełniłby rolę „zapchajdziury”. A jeśli już znajdziemy drugą połówkę, nie zapominajmy o starych znajomych i przyjaciołach.

Przede wszystkim należy też pamiętać o tym, żeby nie bać się samotności. To normalne uczucie, znane każdemu człowiekowi. Warto czasem pobyć trochę egoistą i zrobić coś dobrego dla siebie. Najważniejsze jest jednak to, by nie traktować seksu jako substytutu uczuć czy bliskiej relacji z drugim człowiekiem. Gdy przestanie on być dla nas jedynie instrumentem do osiągania innych celów, będziemy mogli czerpać z niego prawdziwą radość.

Literatura:
Dlaczego ze sobą sypiamy?, F. Hajcak, P. Garwood
Psychologia miłości, B. Wojciszke
Człowiek istota społeczna, E. Aronson

Poczytaj także:

Seks nieseksualny, czyli dlaczego ze sobą sypiamy.
Seks jako zadośćuczynienie.
A także, co najbardziej się podoba kobietom, a co mężczyznom.
Dowiedz się, dlaczego pary rzadziej uprawiają seks.
Udany seks w nieudanych związkach.
50 twarzy zdrowej psychiki! 
Zobacz, kto najczęściej wyolbrzymia liczbę partnerów seksualnych

Komuś z twoich znajomych przyda się wiedza zawarta w artykule? Powiadom ich o tym! Używając poniższych ikonek. No i nie zaszkodzi polubić 😉

Komentarze
Akceptuję regulamin komentarzy i użytkowania portalu rozumnie.pl

Skomentuj jako pierwszy.