Seks nieseksualny – dlaczego ze sobą sypiamy?

Marlena obróciła się z boku na bok, szczelniej okrywając nagie ciało kołdrą. Jej narzeczony, Jarek, palił papierosa na balkonie. Jak możecie się domyślać, chwilę wcześniej doszło między nimi do zbliżenia. Po głowie Marleny krążyły miliony myśli. Jak to możliwe, że czuje się tak niezaspokojona, mimo tego, że przed chwilą się kochali?

Fizycznie była spełniona, Jarek zawsze starał się doprowadzić ją do rozkoszy, a jednak czegoś jej brakowało… Nie chodziło jej jednak o cielesne doznania. Była przygnębiona i samotna, a powinna przecież czuć satysfakcję. Wiedziała, że gdy Jarek wróci do łóżka, cmoknie ją w policzek, odwróci się plecami i zaśnie. Smuciło ją to jeszcze bardziej. Nie rozumiała, dlaczego tak ją to wszystko przygnębia, byli przecież zgraną parą, jeśli chodzi o łóżkowe igraszki, też pasowali do siebie, zarówno pod względem upodobań jak i temperamentu. Zamknęła oczy i cicho pochlipując, usnęła. Chwilę później Jarek wrócił do łóżka, położył się koło ukochanej, nie mając pojęcia o przeżywanych przez nią rozterkach.

Seks i jego funkcje w związku

Jak to możliwe, aby w udanym, zgranym związku seks nie sprawiał satysfakcji? Aktywność seksualna to piękna i ważna część ludzkiej natury. Może być źródłem wielkiej przyjemności, wielu wspaniałych doznań i przeżyć. Czasem jednak, w pozornie udanych związkach, przestaje on spełniać swoje funkcje. Dzieje się tak wówczas, gdy wykorzystujemy miłość fizyczną do osiągania innych, niż seksualne celów. Marlena, bohaterka naszego tekstu, poszukuje w seksie czułości i fizycznej bliskości. Jarek, jej narzeczony, należy raczej do osób oszczędnie dysponujących uczuciami. Buziak na pożegnanie i przywitanie i kilka zdawkowych komplementów. Kobieta wiedziała, że jedynym miejscem, gdzie mogła liczyć na trochę więcej czułości była ich miłosna alkowa. Nie traktowała seksu jako sposobu na zaspokojenie potrzeb seksualnych, a raczej jako źródło ciepła, bezpieczeństwa i potwierdzenia swojej kobiecości.

Daniel, trzydziestodwuletni przyjaciel pary – przystojny, wysportowany, uchodzący w towarzystwie za lowelasa, sypia z niezliczoną ilością kobiet. Gdyby jednak zapytać go, jak ocenia swoją satysfakcję z seksu, odpowiedź nie byłaby imponująca. Daniel również traktuje współżycie przedmiotowo. W przeciwieństwie do Marleny, nie szuka w seksie uczuć, a potwierdzenia swojej wartości i męskości. Kiedy tak wiele potrzeb szuka zaspokojenia w jednej czynności, nie sposób zadowolić którąkolwiek z nich.

W związku nie należy kompletnie rozgraniczać miłości, uczuć i seksu

Dawanie wyrazu miłości podczas współżycia jest piękne i pożądane. Problem pojawia się wówczas, gdy seks staje się jedyną okazją do okazywania powyższych uczuć. Traktowanie go instrumentalnie, jako narzędzia do zaspokojenia potrzeb sprawia, że żadna z nich – ani potrzeba fizyczna, ani emocjonalna, nie zostaje w końcu spełniona. Bardzo częste są sytuacje, gdy partnerzy nie zdają sobie sprawy o wzajemnym nienasyceniu. Jeśli mamy wątpliwości, czy nasze potrzeby emocjonalne są w związku wystarczająco ważne, należy zadać sobie pytanie – czy poza sypialnią czujemy się zaspokojeni emocjonalnie? Jeśli nie, być może będziemy wykorzystywać seks jako namiastkę bliskości. Czułość okazywana podczas zbliżeń nie będzie natomiast zaspokajała naszych potrzeb sercowych.

Jak temu zapobiec? Czasem wystarczy szczera rozmowa, oparta na konkretnych wskazówkach. Mówienie „potrzebuję czułości” przyniesie mniejszy skutek, niż powiedzenie „chciałabym, żebyś częściej mnie całował i przytulał, zwłaszcza gdy wracam lub wychodzę z domu”. Marlenie bardzo pomogłoby, gdyby powiedziała Jarkowi, że potrzebuje odrobiny czułości już po seksie. Pogłaskanie po głowie czy złapanie rękę – banalnie proste, a dla kobiety znaczyłoby wiele. Bardzo przyjemne jest wypracowanie stałych rytuałów, przeznaczenie kilkunastu minut przed snem na czułą rozmowę, niezwiązaną z tematem seksu. Warto również nauczyć się łączyć komplementy i pieszczoty. Doceniajmy się wzajemnie, szanujmy potrzeby swoje i swojego partnera czy partnerki. Miłość fizyczna wciąż będzie pełna uczucia, a niezaspokojone potrzeby emocjonalne nie będę odbierały nam satysfakcji. Seks jest doskonałym narzędziem dla partnerów, by okazywać sobie uczucia, bliskość i miłość. Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynamy go traktować jako narzędzie do osiągania innych celów.

Literatura:
Dlaczego ze sobą sypiamy?, F. Hajcak, P. Garwood
Psychologia miłości, B. Wojciszke

Poczytaj także:

Seks jako zadośćuczynienie.
A także, co najbardziej się podoba kobietom, a co mężczyznom.
Dowiedz się, dlaczego pary rzadziej uprawiają seks.
Udany seks w nieudanych związkach.
50 twarzy zdrowej psychiki! 
Nastolatkowie w sypialni
Zobacz, kto najczęściej wyolbrzymia liczbę partnerów seksualnych

Komuś z twoich znajomych przyda się wiedza zawarta w artykule? Powiadom ich o tym! Używając poniższych ikonek. No i nie zaszkodzi polubić 😉

Komentarze
Akceptuję regulamin komentarzy i użytkowania portalu rozumnie.pl

Skomentuj jako pierwszy.