Składniki miłości

Kto z nas nie marzył o wielkiej, nieskończonej miłości? O miłości, która będzie trwała wiecznie, nie tracąc intensywności i swojego ognia? Rzeczywistość pewnie często okazuje się zupełnie inna. Nie raz usłyszymy po rozstaniu, że coś „się wypaliło”. Że to już nie to, co było na początku. Czy faktycznie dobrze robimy, oczekując, że nasze uczucie będzie niezmienne?

Często patrzymy na zachodzące zmiany jako coś, co wynika z naszych wad. Naszych lub naszego partnera. Może lepiej spojrzeć na miłość jako na proces, który zmienia się w trakcie naszego życia? Zmiany są nieuniknione. Nie wynikają z ułomności ludzkiej natury, czy zewnętrznych czynników, a samej natury miłości.

Intymność

Wśród autorów książek opisujących zagadnienie psychologii miłości króluje teoria o trzech głównych jej składnikach. Pierwszym z nich jest intymność. W najprostszym ujęciu to uczucia i związane z nimi działania, wpływające na przywiązanie, bliskość i zależność. Cechą szczególną intymności jest to, że powoli rośnie i równie powoli opada. Na początku możemy mieć problemy z dzieleniem się przeżyciami czy wymianą osobistych informacji. Istotą intymności jest również dawanie i otrzymywanie wsparcia. Intymność jest czymś, czego uczymy się wzajemnie w toku związku – uczymy dzielenia się sobą. Tadeusz, który ze swoją żoną obchodził ostatnio dwudziestą piątą rocznicę ślubu, z rozbawieniem wspomniał początki ich związku. Pamiętał, jak jego żona Maria, gdy byli jeszcze na studiach, przed każdym ciężkim egzaminem piekła mu ciastka. Ten rytuał został im do dziś – zawsze, gdy przechodzą jakieś trudne chwile, ciastka Marii pozwalają im je przetrwać. W ten sposób utrwalają się scenariusze, które obojgu partnerom przynoszą przyjemność i nagrodę. Gdy Maria wraca z pracy, czasem roznosi ją złość i rozgoryczenie. Kiedyś Tadeusz podchodził do tego bardzo analitycznie. Wypytywał żonę dokładnie co się stało, próbował szukać rozwiązań. Zrozumiał jednak, że to wcale nie było pomocne. Maria oczekiwała po prostu przytulenia, wyciszenia i bliskości. Mimo upływu lat, zawsze znajdzie wytchnienie i spokój w ramionach męża. Z drugiej strony, mówi się, że rutyna zabija związek. Silne emocje i uczucia pojawiają się jako odpowiedź na jakieś przeżycia czy zgrzyty. Z upływem czasu mogą się one ugładzać, a co za tym idzie, emocje mogą występować coraz rzadziej. Jednak spadek uczuć związanych z intymnością jest bardzo powolny. Dobrze wie o tym Tadeusz, czując, że tylko Marysia rozumie go i pomaga mu przetrwać w trudnych sytuacjach.

Namiętność

Drugim składnikiem miłości jest namiętność, przez niektórych uważana za najgorętszy jej składnik. Relacja intymna łączyć nas może z rodzicami, czy przyjaciółmi. Natomiast namiętność stanowi charakterystyczną część związku romantycznego. Istotą namiętności jest fakt, że przysparza nam ona wielu uczuć: zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Zachwyt, radość, pożądanie, ale również ból, zazdrość i tęsknotę. Zdarzają się też ludzie, którzy mylą miłość z namiętnością. Sprowadzają tę pierwszą jedynie do fizycznej bliskości, pieszczot, pocałunków. Takie podejście często pojawia się w romansach, które Maria czyta z wypiekami na twarzy. Faktem jest, że przeważającą część namiętności stanowią pragnienia seksualne, ale jest ona czymś więcej niż tylko potrzebą współżycia. Wiążą się z nią uczucia takie jak dominacja czy opiekuńczość. W odróżnieniu od intymności, przemiany jakie zachodzą w uczuciu namiętności są dużo bardziej dynamiczne. Gwałtownie rośnie na początku związku, podsycana przez częste kontakty. Maria z jeszcze większym rumieńcem wspomina chwile, gdy na studiach kochali się jak szaleni, nie mogąc się sobą nasycić. Szczególnie miło wspomina tygodniowe wakacje nad jednym z mazurskich jezior. Żadna lawina nie może jednak toczyć się bez końca. Namiętność również osiąga szczyt, by przeżyć równie szybki spadek. Często towarzyszą temu negatywne uczucia.

Zaangażowanie

Mówiąc o zaangażowaniu, myślimy o decyzjach, uczuciach i działaniach, jakie mogą przekształcić romans w trwały związek. Od zaangażowania zależy również utrzymanie relacji, pomimo trudności i przeszkód. W odróżnieniu od intymności i namiętności, romantycznych uczuć, jakie mogą człowieka porwać, zaangażowanie często wynika ze świadomej woli. Wielu ludzi trwa w związkach jedynie z rozsądku – pragną wychować wspólnie dzieci, a nie czują już między sobą więzi. Tadeusz i Maria wśród swoich rówieśników mają wiele par, które żyją ze sobą z przyzwyczajenia. Znają też małżeństwo, które nie rozwodzi się, bo tak „nie wypada”. Praktycznie ze sobą nie rozmawiają (wymianę pytań i zdanie relacji z minionego dnia trudno uznać za rozmowę). O seksie przestali myśleć już dawno temu. Zaangażowanie jest tym, co trzyma ich przy sobie. Każdy związek przeżywa wzloty i upadki, do każdego z partnerów należy również dbanie i pielęgnowanie swojej relacji. Zaangażowanie rośnie powoli i zazwyczaj do końca związku utrzymuje się na tym samym poziomie. Jego koniec jest równoznaczny z końcem związku, a wycofanie się z zaangażowania to najczęściej świadoma decyzja.

Powyższe składniki są ze sobą ściśle powiązane. Zmieniają się i uzupełniają w toku związku. Wraz z przemianami, jakie zachodzą w relacji, intymność, namiętność i zaangażowanie również ulegają metamorfozie.

Literatura:
Psychologia miłości, B. Wojciszke

Poczytaj także:

O tym, co dzieje się w naszym mózgu, gdy jesteśmy zakochani możesz poczytać tutaj.
O tym jak zmienia się miłość tutaj.
O tym, jak ludzie dobierają się w pary przeczytasz tu.

Komuś z twoich znajomych przyda się wiedza zawarta w artykule? Powiadom ich o tym! Używając poniższych ikonek. No i nie zaszkodzi polubić 😉

Komentarze
Akceptuję regulamin komentarzy i użytkowania portalu rozumnie.pl

Skomentuj jako pierwszy.