Style przywiązania a relacje partnerskie

– Pani X, spotykamy się już od dwóch lat… To chyba najwyższa pora, żeby porozmawiać o pani stosunkach z matką – siwiejący mężczyzna w średnim wieku pogładził palcami długą, kozią bródkę. Zaczął przyglądać się kobiecie badawczym wzrokiem. Ta, leżąc na kozetce, nagle zaniosła się rzewnymi łzami. Czy tak właśnie wyobrażasz sobie przeciętną wizytę                                                                                                             u psychologa? Jeśli tak – nie jesteś jedyny.

Ten krzywdzący stereotyp dziwaka, grzebiącego w mglistych wspomnieniach z dzieciństwa, wciąż funkcjonuje u wielu osób. Czy rzeczywiście wszystkie nasze problemy wywodzą się z wieku dziecięcego i jedynie brodaty okularnik we fraku poprowadzi nas za rękę przez mroczne labirynty wspomnień? Czy to, że rodzice nie chwalili cię za dobre oceny może mieć wpływ na twoje sukcesy zawodowe? Może, a jakże! Może też na to wpływać i nakładać się wiele czynników, począwszy od cech osobowości, temperamentu, czy mnóstwo innych, rozmaitych umiejętności. Badacze są jednak zgodni co do faktu, że to, jakie więzi łączą nas z rodzicami w dzieciństwie, ma wpływ na to, jak radzimy sobie w związkach partnerskich gdy jesteśmy dorośli.

Przywiązanie

W najprostszym ujęciu, więź psychiczna, czyli przywiązanie, to silny, długotrwały, emocjonalny i społeczny związek z konkretną osobą. W przypadku dziecka są to oczywiście rodzice lub opiekunowie. To poszukiwanie bezpiecznej przystani, tak ważnej w prawidłowym rozwoju dziecka. Ma ono również podłoże biologiczne – przez zapewnienie sobie bezpieczeństwa i bliskości, dziecko zwiększa swoje szanse na przeżycie. W toku swoich pierwszych doświadczeń dziecko uczy się pewnych zachowań – jeśli płacz przywołuje mamę w mgnieniu oka, to znaczy, że jest skuteczny! Później pojawiają się zachowania takie jak śmiech, gaworzenie, podążanie za rodzicem. Zasadniczo wzorce przywiązania dzielimy na bezpieczne i pozabezpieczne. Wśród tych drugich wyróżnia się wzorzec ambiwalentny i unikowy.

Wzorzec bezpieczny

Joanna swoje dzieciństwo opisuje jako bardzo szczęśliwe. Jej rodzice poświęcali jej dużo uwagi, dbali o zaspokojenie potrzeb. Od najmłodszych lat uczyli ją też standardów zachowania, pokazywali świat w ciekawy sposób, dbając o jej rozwój. Jej rodzina nie była zamożna, ale na pewno nie brakowało im miłości, wzajemnego szacunku i bliskości. Kobieta wzrastała w przekonaniu, że ludzie są życzliwi, a kontakty z innymi sprawiały jej dużo radości. Jest pewna siebie, a w stosunku do innych ludzi ma realistyczne oczekiwania. Swoje małżeństwo ocenia jako udane. Wraz z Marcinem, swoim mężem, akceptują swoje zachowania, obdarzając się czułością na każdym kroku. Mają do siebie zaufanie i są wobec siebie bardzo wyrozumiali. Ich związek jak każdy, przeżywa swoje lepsze i gorsze chwile, ale pomimo przeciwności losu jest stabilny, pełen pozytywnych emocji.

Wzorzec ambiwalentny

Ambiwalencja, czyli jednoczesne występowanie zarówno pozytywnej, jak i negatywnej postawy to coś, co doskonale opisuje dzieciństwo Adrianny. Przede wszystkim brakowało w nim stałości, konsekwentnej opieki. Rodzice nie potrafili odczytywać sygnałów, jakie im przekazywała, a co za tym idzie – nie potrafili na nie prawidłowo zareagować. Poświęcali jej uwagę głównie wtedy, gdy sami mieli na to ochotę. Często też nie radzili sobie z własnymi nerwami i tym, jak reagować na jej płacz. Krzyki były na porządku dziennym. Te doświadczenia zbierają żniwo w życiu dorosłej już kobiety. Gdy pojawia się szansa na stały związek,  ma ona tendencję do angażowania się z całych sił. Obdarza potencjalnego partnera bezgranicznym zaufaniem, chce spędzać z nim każdą wolną chwilę. Ciągle zamartwia się, że to, co może zaoferować drugiej osobie, nie jest wystarczająco atrakcyjne. Lęk przed utratą bliskiej osoby jest dla niej paraliżujący. Zdarza jej się nie panować nad swoimi emocjami, a nawet próbować manipulować partnerem.

Wzorzec unikowy

Zupełnie inaczej wyglądało dzieciństwo Piotra. Jego rodzice nadmiernie go kontrolowali, pouczali i próbowali wyręczać. Jednocześnie nie potrafili nawiązać z nim emocjonalnego kontaktu, nie przytulali go, czasem wręcz czuł się odrzucony. Jak wygląda jego życie teraz? Mimo, iż zbliża się do trzydziestki, ma niezłą pracę i ciekawe zainteresowania, nie związał się jeszcze z nikim na stałe. Znajomi uważają go za przebojowego, wiecznego kawalera. W rzeczywistości mężczyzna nie potrafi zaangażować się w bliską relację, bo nie potrafi obdarzyć drugiej osoby zaufaniem. Kobiety, z jakimi się spotykał, skarżyły się, że każda próba nawiązania z nim bliskości, czy intymnej relacji (innej niż seks), napotyka na jego silny opór.

Psychologowie są zgodni, że to, jak wyglądają nasze relacje z rodzicami czy opiekunami we wczesnym dzieciństwie, może odbijać się na naszych związkach w dorosłości. Nie jest to jednak jednoznaczne z wyrokiem, od którego nie ma ucieczki. Czasem pierwszym krokiem do zmiany jest właśnie poznanie motywów swojego zachowania. Gdy wiemy, gdzie leży źródło problemu, łatwiej nam się z nim rozprawić.

Literatura:
Psychologia rozwoju człowieka, H. Bee
Styl przywiązania a relacje partnerskie we wczesnej dorosłości, H. Liberska, D. Suwalska
Psychologia miłości, B. Wojciszke

Przeczytaj także:

Jak utrzymać przy sobie partnera?
Jaki jest kierunek miłości?
Podstawy udanego małżeństwa
Poznaj oznaki dobrego związku
Po co te czułości?
Powielanie negatywnych wzorców z domu rodzinnego 
Dlaczego pary rzadziej uprawiają seks?
Odpowiedź na odwieczne pytanie kobiet: dlaczego on nie okazuje uczuć?

Komuś z twoich znajomych przyda się wiedza zawarta w artykule? Powiadom ich o tym! Używając poniższych ikonek. No i nie zaszkodzi polubić 😉

Komentarze
Akceptuję regulamin komentarzy i użytkowania portalu rozumnie.pl

Skomentuj jako pierwszy.