Zazdrość – różnice między płciami

Joanna z wypiekami na twarzy przegląda skrzynkę mailową swojego narzeczonego. Z każdą przeczytaną wiadomością rośnie w niej gorycz i wściekłość. Jak on mógł?! Jak mógł powiedzieć tej laluni z pracy takie rzeczy?! Pisał, że tęskni, że jest piękna, że ciągle myśli o jej ciele… Z każdym słowem było jej coraz bardziej niedobrze. Każde czułe słówko, jakie wypowiedział w kierunku tej wywłoki okrutnie ją raniło. Czuła do niego obrzydzenie, nienawiść, gdyby tylko mogła dostać go teraz w swoje ręce…

W tym samym czasie, gdzieś na drugim końcu kraju Mariusz przeżywał podobne rozterki. Jeden z jego kolegów doniósł mu, że jego dziewczyna, Mariola, przespała się z ich wspólnym znajomym. Wziął ją w krzyżowy ogień pytań, przyparł do muru, aż przyznała, że faktycznie miało to miejsce. Mówiła, że była pijana, płakała i przepraszała… W jego głowie wrzało, wyszedł z domu na daleki spacer, byle tylko odrobinę ochłonąć. Czuł, że mógłby stracić nad sobą panowanie, dlatego wybrał zimne, wiosenne powietrze. Był zdruzgotany i wątpił w siebie jako mężczyznę. Co powinien zrobić? Najchętniej obiłby tego pajaca, a Marioli nie oglądał więcej na oczy. Jak ona mogła mu to zrobić?!

Bez wątpienia oboje naszych bohaterów zostało zdradzonych

Gdybyśmy jednak zapytali ich, co w tej sytuacji jest dla nich najgorsze, odpowiedzi byłyby zupełnie różne. Joanna powiedziałaby, że najbardziej boli ją emocjonalna bliskość, jaka łączyła jej narzeczonego z inną kobietą. Nie potrafiła wybaczyć mu czułości i uczucia, jakimi obdarzył inną. Mariusz natomiast najtrudniej znosił fakt, że jakiś inny mężczyzna posiadł jego kobietę. To fizyczny aspekt jej zdrady był dla niego najgorszy. To, czy obdarzyła swojego kochanka jakimś uczuciem, schodziło dla niego na drugi plan.

Skąd taka różnica?

Są autorzy, którzy przyczyn doszukują się w zamierzchłej przeszłości naszego gatunku. Według nich, różnice te wynikają z faktu, że to kobieta nosi w swoim łonie nienarodzone dziecko. W związku z tym, nigdy nie będzie miała wątpliwości, czy na pewno należy ono do niej. Mężczyzna, niestety, nie może mieć takiej pewności. Niewierność jego partnerki może sprawić, że poświęci wiele lat życia i niezliczoną ilość zasobów materialnych na wychowywanie cudzego dziecka. Oznaczałoby to, że cały wysiłek jaki włożył w uwiedzenie i zdobycie partnerki, poszedł na marne. Dlatego też zdrada fizyczna jest tak dotkliwa. To, że kobieta zaangażuje się emocjonalnie w jakąś relację, nie sprawi jeszcze, że zostanie zakwestionowana jego męskość. Kobiety natomiast nigdy nie borykają się z podobną rozterką. Gdy wydawały na świat potomka, nigdy nie musiały się zastanawiać, czy to one są jego rodzicem. Nie było co do tego wątpliwości. Bardziej dotkliwa zarówno dla niej, jak i jej dzieci, byłaby utrata zaangażowania partnera. Wielu kobietom łatwiej jest wybaczyć jednorazowy „skok w bok”, niż trwającą dłuższy czas zdradę emocjonalną. Najtrudniej jest im się pogodzić z tym, że inna kobieta zabiera czas, miłość i zasoby jej partnera.

Zazdrość, jaką każdy z nas przeżył na pewno nie raz, jest uczuciem zupełnie naturalnym. Spójrzmy na nią raczej jako wewnętrzny system, który ma obronić nas przed utratą tego, co dla nas cenne. Tym skarbem jest ewolucyjnie zaszczepiona w nas potrzeba dążenia do wychowywania potomstwa. Nikt z nas nie rozmyśla nad swoim zachowaniem w takich kategoriach. Kobiety, podejrzewające swoich partnerów o zdradę, nie usprawiedliwiają tego lękiem o utratę zasobów. Mężczyźni, śledzący swoje partnerki, nie zastanawiają się nad swoim sukcesem lub klęską w przekazywaniu genów. Zazdrość to ślepa namiętność. Jest ona jednak w pewnym sensie odziedziczoną po praprzodkach mądrością. Nie zawsze świadczy o niedojrzałości. Niektórzy badacze są zdania, że stanowi ona nieodłączny element każdej relacji.

Literatura:
Psychologia ewolucyjna, D. Buss
Zazdrość – niebezpieczna namiętność, D. Buss

Przeczytaj także:

Poznaj strategie radzenia sobie z zazdrością.
Dowiedz się, czym jest zespół Otella.

 

Komuś z twoich znajomych przyda się wiedza zawarta w artykule? Powiadom ich o tym! Używając poniższych ikonek. No i nie zaszkodzi polubić 😉

Komentarze
Akceptuję regulamin komentarzy i użytkowania portalu rozumnie.pl

Skomentuj jako pierwszy.