Złudzenie kontroli w inwestycjach giełdowych

Adam chciał zainwestować na giełdzie dużą sumę. Nigdy nie poddawał w wątpliwość żelaznej zasady – dywersyfikacji portfela. Należy kupić akcje różnych firm, a nie inwestować w jedną. W ten sposób zmniejszamy ryzyko. Nie wkładamy wszystkich jajek do jednego koszyka – jak piszą w poradnikach dla inwestorów i Adam się z tym zgadzał.

Złudzenie kontroli na przykładzie

Skończył budownictwo na politechnice. Gdy zastanawiał się, jakie spółki mogą przynieść mu spory zysk, przy małym ryzyku przyszła mu do głowy właśnie branża budowlana. – Budowlanka to pewna rzecz, nie jakieś tam internety, odzieżówka, czy jakieś świecidełka. Dobrze się na tym znam – pomyślał.

Kolejnym etapem dokonania wyboru było przejrzenie ofert firm budowlanych, w jakie mógł by zainwestować. Z całej listy wybrał kilka, które wydawały się obiecujące. Jedna z nich miała swoją siedzibę w mieście gdzie mieszkał i urodził się Adam. „Moje rodzinne miasto, tutaj żyją ludzie bardziej uczciwi niż w Warszawie”, wnioskował.  „Lepiej powierzyć pieniądze tym, którym można zaufać. Może nawet ktoś z moich znajomych zna prezesa tej firmy?” Od tej chwili jego rozważania krążyły tylko wokół firmy budowlanej z rodzinnego miasta. Po prostu nie mógł od niej oderwać myśli. „Dywersyfikacja jest ważna, ale o żadnej innej firmie nie wiem tak wiele. Jestem budowlańcem wiec wiem czy budują dobrze czy źle. W naszym małym mieście nie ma cwaniaków. Znam pracowników firmy. Jaką inwestycję mogę kontrolować tak jak tę?”

Możecie się chyba zgodzić, że Adam, bohater powyższego opowiadania, przy wyborze firmy, w którą zainwestował, nie pokierował się do końca racjonalnymi przesłankami. Zadziałało na niego złudzenie kontroli (ang. illusion of control). Jest to jeden z podstawowych błędów poznawczych. Polega on na tym, że wierzymy, iż kontrolujemy (przynajmniej w jakiejś części) rzeczy, które w rzeczywistości pozostają całkowicie poza naszą kontrolą. Prosty przykład: gdy gracz rzuca kośćmi i chce wyrzucić niski wynik, rzuca lekko, gdy chce wyrzucić dużą ilość oczek rzuca mocniej. Robi tak, choć (jeśli nie jest kanciarzem) nie ma żadnego wpływu na wynik rzutu – czysta loteria.

Badania mówią, że jeśli ktoś zgadł pod rząd wynik kilku rzutów monetą, zaczyna wierzyć, że ma jakieś wyczucie, uzdolnienie, które pozwala mu lepiej od innych przewidywać wynik. Oczywiście ten ktoś jest w błędzie. Miał po prostu szczęście, nie zdolności – znowu zadziałało złudzenie kontroli.

Jak skończyła się inwestycja bohatera naszego opowiadania? Okazało się, że sektor budowlany wkrótce gwałtownie się załamał. Firma, w którą ulokował swoje pieniądze Adam nie była też dobrym wyborem. Jej straty, na tle całego sektora, były większe niż przeciętnie. Wcale nie pomogło, że jej siedziba znajdowała się w rodzinnym mieście naszego bohatera, w którym podobno żyją ludzie bardziej uczciwi, znani inwestorowi. Adam stracił połowę swoich pieniędzy, tylko przez to, że uległ złudzeniu kontroli. Wierzył, że może wpływać na rzeczy, których bieg jest całkowicie od niego niezależny.

Literatura:
Psychologia poznawcza, R. Sternberg
Psychologia ekonomiczna, T. Tyszka

Przeczytaj także:

Złudzenie kontroli w zakładach bukmacherskich
Naśladowanie kluczem do serc klientów
Stopa w drzwiach – jedna z technik wpływu społecznego
Niska piłka, czyli dlaczego czasami żałujemy zakupów.

Komuś z twoich znajomych przyda się wiedza zawarta w artykule? Powiadom ich o tym! Używając poniższych ikonek. No i nie zaszkodzi polubić 😉

Komentarze
Akceptuję regulamin komentarzy i użytkowania portalu rozumnie.pl

Skomentuj jako pierwszy.